Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 25 czerwca 2017

Dla Danusi

Droga Danusiu, dla ciebie mam całkiem dobre wieści. Coś tam się ruszy w uczuciach u ciebie.
Rozłożyłam karty całkiem ogólnie pytając, jak przedstawia się sytuacja u ciebie w nadchodzących miesiącach.

1. Obecna sytuacja w uczuciach i nadchodzące wydarzenia - Koło Fortuny
2. Przeszkody i blokady - Qrólowa Kielichów
3. Sytuacja do 3 m-cy - As Monet
4. Dalsza przyszłość do 6 m-cy - 4 Monet
5. To być musi - 2 Kielichów
6. Podsumowanie - 5 Kielichów

czwartek, 15 czerwca 2017

Starych drzew się nie przesadza - dla Ewy

Droga Pani Ewo, ten post kieruję do Pani. I cale nie sugeruję tutaj Pani wieku. Rozkładając karty parę rzeczy nie dawało mi spokoju. Widzę u Pani mocne przywiązanie do jakiegoś miejsca i rutynę, taką mocną, codzienną rutynę. No ale powolutku...

Rozkład wbrew pozorom dotyczy uczuć.

1. Karta personalna - 5 Kielichów
2. Negatywne wpływy - Królowa Monet
3. To, co było - 7 Mieczy
4. Obecna sytuacja i nadchodzące wydarzenia - 4 Mieczy
5. To, co się zmieni - Rycerz Monet
6. To, co pozostanie takie samo - 2 Buław
7. Dalsza przyszłość - Król Mieczy
8. Podsumowanie - 6 Monet

wtorek, 6 czerwca 2017

No i gdzie ta miłość...

Monisiu, dziękuję za odzew i za powierzone mi zaufanie. Niestety miłość nas Moniki jakoś obchodzi szerokim łukiem. Rozpisywać się próżno nie będę, więc nie biadolę i od razu zabieram się do interpretacji.

1. Monika - karta sygnifikator - Rycerz Monet
2. Blokady i przeszkody - 5 Buław
3. Przeszłość w uczuciach - Paź Mieczy
4. Plany i cele - 3 Mieczy
5. Najbliższe wydarzenia - Zmartwychwstanie
6. Dalsze wydarzenia - Pustelnik
7. Podsumowanie - 4 Mieczy

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Na wróżbę przyszedł czas

Dziewczyny pora trochę odkurzyć ten blog. Mam teraz troszkę czasu. Czy któraś ma ochotę na wróżbę. Zobaczymy, czy nie wyszłam z wprawy.

niedziela, 4 grudnia 2016

Dla Justyny

Droga Pani Justynko, nie miałam sumienia Pani odmówić... Ale proszę wziąć pod uwagę, że kobietom w ciąży wróżyć się nie powinno. Przynajmniej ja taką zasadę wyznaję. Ale już lepiej powróżyć niż dać się zamartwiać kobiecie w stanie błogosławionym i tuż przed rozwiązaniem.

Nie będę Pani dłużej trzymać w niepewności. Po krótce, tragedii nie ma i wszystko będzie dobrze. Na tym powinnam wróżbę zakończyć.
Ale jak już postawiłam, to i omówię. Może coś się z tego sprawdzi :D

1. Wspólna karta - 4 Mieczy
2. Cienie - Gwiazda
3. Obecna sytuacja - As Buław
4. Uczucia partnera - 9 Buław
5. Uczucia Pani - 3 Buław
6. Powód (zachowania partnera) - 5 Monet
7. Rada - Król Mieczy
8. Przyszłość - 8 Mieczy - 10 Monet - Cesarz
9. Podsumowanie - Rycerz Kielichów

niedziela, 9 października 2016

I po babskich niedolach

Czy miniony tydzień okazał się równie fatalistyczny, jak się zapowiadał....? Otóż nie! Teraz ponownie spojrzałam na karty. Po niektórych z nich nie było ani śladu :D
Zastanawiam sie więc, czy warto opisywać karty, które się nie sprawdziły i podciągać ich znaczenie na siłę. Miniony tydzień wręcz był odwrotnością, lustrzanym odbiciem tych kart.
W każdym bądź razie spróbuję wyciągnąć jakieś wnioski, przynajmniej dla osób uczących się Tarota z moich wpisów.

Oto raz jeszcze przypomnienie kart z poprzedniego tygodnia:

1. Karta główna - Umiarkowanie
2. Wydarzenia - 3 Mieczy
3. Praca, życie zawodowe - 5 Kielichów
4. Uczucia, miłość - 3 Kielichów
5. Relacje z otoczeniem - Król Buław
6. Przeszkody, wyzwania - Wieża
7. To uda mi się osiągnąć - 6 Buław
8. Moje samopoczucie - 10 Buław
9. Tak podsumuję ten tydzień - Kapłanka

poniedziałek, 3 października 2016

Babskie dole i niedole

Czy wy też tak macie, że w waszej głowie kotłuje się tysiąc myśli, goni was tysiąc spraw i naglących terminów. A poziom adrenaliny we krwi wzrasta w zastraszającym tempie. I co gorsza, do tych istniejących już problemów dochodzą te wyimaginowane. Ja należę niestety do tych bab, co jak nie mają chwilowo większych zmartwień i kłopotów, to sobie stwarzają kilka na potrzeby własne, albo snują czarne plany na przyszłość, przewidując nadciągający Armagedon. No bo jak to jest, tak sobie żyć spokojnie. To takie aż nienormalne, gdzieś zapewne za rogiem czai się coś nowego. To tylko taki manewr od losu, aby zmylić moją czujność.
Cóż, czasem wydaje mi się, że powinnam napisać książkę pt. w szponach paranoi. Ale jak znam życie, nie tylko ja tak mam, że martwię się na zapas. Ciągły natłok myśli, obowiązki, piętrzące się zadania i czasem brakuje po prostu czasu na zdrowe rozsądkowe myślenie.