7 Kielichów - jako rada
Cierpliwość jest dla mnie największym wyzwaniem od kilku lat. Już z zasady ciągle na coś czekamy. Na wieczór, na weekend, na urlop, na przesyłki, pociągi, sms-y i telefony. Czekamy aż problemy same się rozwiążą lub czekamy też na lepsze czasy. U mnie jest przeważnie tak, że nie potrafię dłużej usiedzieć w jednym miejscu i prędzej czy później potrzebuję zmian. Często mówię, że z pewnymi decyzjami muszę poczekać, bo to nie jest jeszcze właściwy czas i miejsce. Tylko gorzej jest, jak już się na coś uprę. Wtedy to musi przyjść już, teraz, natychmiast. Ja coś chcę i naturalną koleją rzeczy jest dla mnie, że cały Wszechświat na raz się obróci i dopasuje do moich planów. Niestety Wszechświat jak na ironię jakoś działa w innym trybie niż ja. A jaśniej mówiąc w całkowicie odwrotnym ;D Bowiem, kiedy ja chcę spokoju, on zsyła mi ciągle nowe wyzwania. Ja pragnę zmian, a on mi jak na złość wszystko opóźnia.