Łączna liczba wyświetleń

Salonik Wróżbiarski

Dla wszystkich zagubionych, zmartwionych, niepewnych lub po prostu ciekawych - chętnie zaglądnę dla Was w Karty.
Piszcie śmiało, pytajcie - a ja spróbuje odpowiedzieć.

125 komentarzy:

  1. Droga Moniko, piękna jest ta Twoja strona, taka wysmakowana i mądra.
    Jeślibyś mogła to popatrz w karty i napisz, czy z panem T. stworzymy stały związek. Jesteśmy dojrzałymi ludźmi, ale kochać można w każdym wieku...
    Jestem kobieta po przejściach i chciałabym się wreszcie odnaleźć w dobrej relacji. Czy mnie taka czeka z panem T. ? A może zgoła kto inny jest mi pisany?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Moniko :-)Podczytuję Cię od początku z przyjemnością. Nawet odwagi nabrałam do poproszenia o wróżbę.Mam problemy z utrzymaniem związku,coś się zaczyna z wielkim zaangażowaniem drugiej strony,potem jednak do roku czasu pada.Jestem już w pewnym wieku,wizja samotności mnie zaczęła przerażać.Właśnie kolejny partner odszedł,ale zostawiając sobie furtkę, i tak się czasem pod nią przypałęta.Czy i co mnie czeka w uczuciach?Wróci? będzie kto inny? czy już zostanę sama?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdradził..i co dalej? Kocham, ale nie wiem co dalej..czy tylko raz czy to dopiero początek takiego życia..
    Nawet nie wiem co więcej napisać..co dalej z nami, naszą przyszłością..koniec? Czy ratowanie?

    OdpowiedzUsuń
  4. MAM DO WAS OGROMNĄ PROŚBĘ, PROSZĄC O WRÓŻBĘ PODPISUJCIE SIĘ CHOĆ PSEUDONIMEM. POWIERZACIE MI CZĄSTKĘ WASZEGO ŻYCIA, A JA SIADAM I ROZKŁADAM KARTY KOLEJNEMU ANONIMOWI. PODPISUJCIE SIĘ - CHOCBY NAWET JEDNĄ LITERKĄ.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Moniu,
    mam nadzieję że Twoje sprawy zawodowe idą w dobrym kierunku? w osobistych życzę Ci tego samego a nawet lepszego ;-)
    Poczytuję Ciebie regularnie i widzę, że ruch się u Ciebie zrobił ;-)))) to fajnie, że ludzie czytają Twoje przemyślenia i wnioski, są naprawdę poruszające i jakże podobne do moich..
    Jakiś czas temu postawiłaś mi rozkład ogólnie na sytuację uczuciową, póki co się sprawdza niestety... karty nie były entuzjastyczne, ale nie o tym chciałam...
    Czy możesz położyć karty na mój związek, czy wrócimy do siebie w przyszłości i czy to ma sens, czy w ogóle jeszcze w panu T jest jakieś ciepłe uczucie do mnie?
    Jak znajdziesz chwilkę, to będę bardzo wdzięczna
    Pozdrawiam ciepło Pat

    OdpowiedzUsuń
  6. Czesc Monika;))
    pisałam do Ciebie jako pierwsza i teraz powracam. Mialas racje w sierpniu, teraz troche się dzieje w zyciu uczuciowym i jest to jakies urozmicenie. Jednak ciagle nie ma kogos takiego na kogo czekam.

    Spotkalam niedawno faceta 'z marzeń", ale boje sie ze zachowałam sie jak niepoczytalna:). I teraz jest cisza i w sumie nie ma powodów zeby sie kontaktował.
    Czy mogłabys Monika powiedziec, czy naprawde wyszlam na taka idiotke, czy to moje przewrazliwienie (prosze o szczerość)? i czy jeszcze kiedykolwiek bedziemy mieli kontakt ze sobą? czy mu sie spodobałam?

    Pozdrawiam


    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłam przypadkiem na twojego bloga i bardzo mi się spodobał,a podobno nie ma przypadków i tak sobie pomyślałam że może mogłabyś dla mnie też zinterpretować karty. Jestem po rozwodzie i spotykam się obecnie z kimś, z kim widzę się w przyszłości. Oboje mamy dzieci i sytuacja jest trochę zamotana i zastanawiam się cały czas czy dobrze robię, bo pewne decyzje będą trudne do odkręcenia np wspólne zamieszkanie. Po moim małżeństwie trochę sie boję drugi raz zdecydować na taki poważny związek a z drugiej strony nie jestem typem samotnika i źle mi samej. Dziękuję bardzo.
    Lili ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczytałam sie w Twojej stronie... Bardzo ciekawa, spodobała mi się.... Rzadko osoby stawiające karty wystawiają sie publicznie na weryfikacje... Naprawde wielkie brawa za odwagę....i powiem tez, ze wiele sie dowiedziałam, a stawiam Tarota od wielu lat... Ciepło pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłą odpowiedź......Tak mnie bardzo, bardzo kusi..... inne, zupełnie zdystansowane spojrzenie na otaczającą mnie rzeczywistość.... Jak pisałam tez stawiam karty Tarota.... mam też zaufaną wróżke (podobno nie nalezy stawiać kart samemu sobie)... ale chyba zapetliłam sie na ten moment w zyciu... kierujac się wróżbami.... Jesli nie sprawi Ci problemu zobaczyć obiektywnie jak sie rozwinie moja relacja z... nazwijmy go Ptysiem.... i jak sie rozwiną moje sprawy zawodowe..... Też podobnie jak Ty pracuje w Niemczech... ale czy to jest moja przyszłość?.... Ciepło pozdrawiam Ela...

      Usuń
  9. Witaj Moniko , trafiłam już drugi raz na Twojego bloga , myślę , że będę tutaj częściej zaglądać :) Jeśli i Ja mogę poprosić o zajrzenie w Moje życie na sytuację z pewnym Panem (kilku letni związek rozpad się, teraz totalny brak kontaktu, bardzo źle się podziało w sumie za sprawą osób trzecich.. zresztą za dużo by tu pisać) Chciałabym tylko wiedzieć czy On się odezwie jeszcze do Mnie? Czy żywi jeszcze jakieś uczucia w Moim kierunku? czy myśli o Mnie i co myśli ? Czy dojdziemy do porozumienia ?
    Jeśli znajdziesz czas będzie mi bardzo miło :)
    Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Moniko, trafiłam do Ciebie przypadkowo już jakiś czas temu ale od tego czasu lubię czasem zajrzeć. Choćby dla atmosfery tu panującej.
    Przy okazji, a jakże, chciałabym zapytać o dwie sprawy.
    Otóż, niedawno z grupą kilku osób otworzyłyśmy działalność. Ale jest źle, bardzo źle. Interes może powoli się rozkręci ale atmosfera tam panująca jest straszna, jedna z osób posuwa się nawet do znęcania psychicznego. Próby zmiany, rozmowy są nieskuteczne, kompletnie bez sensu. Ja nie chcę tam dłużej zostać tylko czy uda mi się znaleźć coś innego.
    A druga sprawa, choć dla mnie aktualnie mniej ważna - wróżba miłosna na 2015r. (aktualnie jestem sama).
    Byłaby wdzięczna za kilka słów. Pozdrawiam serdecznie i ciepło. Ala

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Moniko.
    Już dawno czytałam Twojego bloga i naprawdę nie mogę wyjść z podziwu jak dokładnie czytasz rozkłady, nie pisałam wcześniej, bo w miarę wszystko się układało, ale..
    Potrzebuję rozkładu partnerskiego, co dalej z moim związkiem.. miewaliśmy wzloty i upadki, ale jakoś to się kręciło..a teraz wszystko się chyba sypie?? zaczynam domyślać się, że mnie okłamał w wielu kwestiach, czasem zastanawiam się czy w ogóle coś było prawdę chociaż może przesadzam i jak to baba wymyślam i wbijam sobie do głowy głupoty.. czy to, że mówi, że kocha to prawda? mówi jedno, a czasem jego zachowanie mówi co innego.. co on w ogóle szuka na necie do późnych godzin nocnych, nie mieszkamy razem i nie jesteśmy już nastolatkami..
    jestem na zakręcie, skrzydła podcięło brak wiary co dalej...Pomożesz?
    Pozdrawiam
    "Podcięte Skrzydła"

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomogę - naturalnie, że pomogę.
    Proszę tylko o odrobinkę cierpliwości dla mnie. Rozkłady będą stuprocentowo. Żeby nadzieja znowu zagościła i pozwoliła poszybować dalej, ze skrzydłami lub bez:) I dla Kaji również - aby mogła nareszcie odnaleźć szczęście u boku odpowiedniego mężczyzny!
    Pozdrawiam dziewczyny!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Moniko, przeglądając strony o podobnej tematyce trafiłam na Twojego bloga i się zaczytałam:) - dokładnie szukałam czegoś więcej o ósemce kielichów ....moje życie nie najlepiej teraz się układa - to głównie problemy finansowe powodują nieustanny strach o jutro a także wpływają na moje małżeństwo - chyba niewiele zostało z tego uczucia co nas połączyło ehh....mam do Ciebie ogromna prośbę - czy mogłabyś zerknąć w karty jak mi się potoczy to życie własnie pod względem finansów i uczuć - i jeszcze żeby tak prosto nie było to przez te wszystkie komplikacje i stresy moje serce skierowało się w inna stronę... niestety .niemożliwą do spełnienia.....- czasami chyba człowiek sam na własne życzenie dokłada sobie problemów...
    Pozdrawiam gorąco MałaMi

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Moniko, mam ogromną prosbę o rozłożenie kart na moją relację uczuciową, od jakiegos czasu jest zawieszona, tesknie i zastanawiamsie własciwie czy to koniec czy jeszcze powrócimy do relacji i planów które mielismy...mysle że moje niezdecydowanie sprawiło że sie partner wycofał...co prawda od czasu do czsu piszemy do siebie ale co czuje tego nie wiem..nie mówi mi tego a ja juz nie wiem czy warto jeszcze robic sobie nadzieje..choc w głębi serca bardzo tego pragne ale czy on tez tego pragnie...?
    Pozdrawiam gorąco :-))
    Danuta

    OdpowiedzUsuń
  15. witaj :)
    Jakoś tak zabrało mi się na wspominki..nie wiem czy tak można czy o przeszłość nie wolno pytać..
    A więc tak:
    kiedy miałam jeszcze naście lat i biegałam po dyskotekach spotkałam pewnego pana.. siedziałam z kumpelą, pijąc piwko on wszedł do knajpy ja popatrzyłam na niego on na mnie i ja w duchu pomyślałam sobie: ale super facet, ale nie ma szans, żebym go poznała.. nie minęła chwilka, a on podchodzi i mówi: P... jestem:) i zaczęła się moja wielka looov...ale wtedy bylismy młodzi nie było telefonów..więc wszystko było inne kilka razy do mnie przyjechał, no ale był nieziemsko przystojny, więc panienki za nim latały.. i jakoś tak jedna go złapała jak ja na studia pojechałam i bywałam mało na imprezkach.. a później złapała go na dziecko.. tyle, że zawsze jak się widzieliśmy nie potrafiliśmy oderwać od siebie wzroku.. stojąc kiedyś tam w kościele nawet mój kuzyn się spytał co ten twój nie doszły się tak na Ciebie gapił.. i tak było zawsze.. wszyscy widzieli jego spojrzenia na mnie ja na niego.. nigdy o nim nie zapomniałam pomimo, że był mężem innej.. ale panna głupia zawsze była zdradziła go i tyle zostało z małżeństwa.. on teraz chyba jest w nowym związku i ja też jestem, ale często ogląda moje portale społecznościowe chociaż minęło ponad 10 lat..
    Wiesz chciałabym zapytać czy w przeszłości czuł coś do mnie? i co to była, a może jest nić między nami, że nie umieliśmy przez tyle lat o sobie zapomnieć i nie potrafimy oderwać od siebie wzroku, pomimo, że nie rozmawiamy. I czy wogóle jest szansa na nawiązanie między nami jakiego kolwiek kontaktu, a może odnowienia znajomości i odnalezienia się po tylu latach?
    czy poprostu zawsze mu byłam obojętna i tylko moja wyobraźnia tak bardzo chciała z nim być i nie potrafiła go wymazać z pamięci?
    Jeśli byś mogła to bym się bardzo ucieszyła :)
    'Wspomnienia młodzieńcze'

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Lawendowa Wiedżmo Moni :-))
    Właściwie znalazłam ten blog zupełnie przez przypadek, interesuje się tarotem ale tylko teoretycznie, bardzo mnie intryguje ale na stawianie kart jestem za strachliwa :-))
    Lawendowa Moni mam pytanie do Ciebie i Twoich kart tarota, co czuje do mnie partner i czy wrócimy do zrealizowania planu jesli chodzi o wspólne zamieszkanie,troszke ostatnio nie mozemy sie dogadac moze dlatego ,że jestem zazdrosna o jego prace / tyle czasu jej poświeca stad czuje sie zaniedbywana.Czasami zapomina o moim istnieniu wtedy tym bardziej jestem smutna i wlaściwie nie wiem czy jego uczucia są tak silne jak na początku naszej relacji.Znamy sie 12 lat...i to były takie powroty i rozstania ale jednak przetrwalismy stad moja ogromna prosba do Ciebie...jakbys zerkneła na terazniejszosc i przyszlosc naszej relacji.

    pozdrawiam serdecznie :-)

    * Ania z Zielonego Wzgórza *

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Moniko :) Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek i skoro już tu jestem to chciałam zapytać o moje życie uczuciowe. Jestem sama, nie mam chłopaka a bardzo chciałabym się zakochać. Czy mogłabyś postawić katy i zapytać czy w moim życiu uczuciowym coś się zmieni w najbliższej przyszłości? Czy się z kimś zwiąże? Dziękuję :D Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobry wieczór Moniko!
    Jak ja lubię do Ciebie zaglądać - bardzo dobrze się Ciebie czyta. Bardzo dużo serca i czasu poświęcacasz swoim wróżbom.
    Mnie też wróżyłaś w styczniu w sprawach zawodowych ale chciałam się przypomnieć z drugą częścią :-) Pytałam w grudniu również o sprawy sercowe. Prosiłaś żeby się przypomnieć.
    To są dla mnie aktualnie drugorzędne ale jakbyś miała chwilę... Ala

    OdpowiedzUsuń
  19. Droga Moniko.
    Bardzo lubię czytać twojego bloga. Bardzo dużo serca wkładasz w swoje porady dla innych całkowicie bez interesowanie, dlatego i ja postanowiłam skromnie poprosić.
    Jeśli kiedyś byś miała natchnienie i wolną chwilę to chciałabym poprosić o rozkład jak będzie wyglądało moje życie uczuciowe do końca roku 2015?
    Weronika.

    OdpowiedzUsuń
  20. Droga Moniko, wspaniały blog, bardzo dogłębne analizy, podziwiam Twoją pasję i wiedzę. Czy byłaby szansa, żebyś zrobiła dla mnie rozkład partnerski? Ja- Paulina (09.01.1980), On- Mariusz (22.01.1972) i koleżanka Julia z naszego otoczenia (04.1987). Czy ja mam jakieś szanse na związek z nim oraz czy koleżanka go podrywa albo on ją? Celowo nie podaję więcej szczegółów, żeby nie sugerować. Wszyscy pracujemy w jednej firmie. Pozdrawiam! Paulina

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana Moniko ja z serdeczną prośbą jak będzie wygladał dla mnie 2015 rok jesli chodzi o uczucia...rozstałam sie z partnerem z którym byłam bardzo długo....ale to juz historia.

    Pozdrawiam bardzo cieplutko i zyczę udanej niedzieli :-))))
    Dani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie! Jak ja dawno zrobiłam dla Ciebie ten rozkład, całe szczęście, że porobiłam notatki, bo teraz bym wszystko pokręciła. Nie zrobiłam dla Ciebie interpretacji na stronie głównej, bo miałam zbyt wiele pytań, zbyt wiele znaków zapytania.
      Zadałam Tarotowi pytanie - życie uczuciowe Dani do końca 2015 roku.
      1. Teraźniejszość (marzec - czerwiec) - 5 Buław - Słońce - 6 Monet
      2. Przyszłość bliższa (lipiec - wrzesień) - Paź Monet - Qrólowa Mieczy i 9 Kielichów
      3. Przyszłość dalsza (październik - grudzień) - 6 Kielichów - 2 Buław i Pustelnik
      Wynik - Cesarzowa

      Rozkładając karty dla Ciebie na pierwszy plan wysuwały mi się takie przeczucia - rodzina, opieka, konflikt, młodsza osoba.
      Napiszę Ci, co ja czułam i co widziałam w kartach, a Ty bardzo chętnie możesz mnie skorygować.
      Obecnie w twoim życiu wyczuwałam duże napięcie, jakieś problemy, ale to wszystko wewnątrz rodziny. Rodzina i sprawy rodzinne wysuwały mi się u Ciebie cały czas na pierwszy plan. Tak jakbyś ty załatwiała jakieś sprawy rodzinne, wyczuwałam tutaj nawet sprawy urzędowe. Wyczuwałam również, że ty się kimś opiekujesz, o kogoś troszczysz i tutaj odczuwałam energie jakieś młodej osoby, jakiegoś dziecka. Miałam wrażenie, że ten konflikt w rodzinie w dużej mierze dotyczy właśnie tego dziecka.
      Mogłabym naturalnie zrobić interpretację z tych kart i bajdurzyć o twoim życiu uczuciowym na Głównej, ale musiałam słuchać mojego przeczucia. Wydaje mi się, że twoje życie emocjonalne jest i nadal będzie odsunięte na drugi plan właśnie przez te sprawy rodzinne, o których napisałam.
      Pozdrawiam Ciebie słonecznie:)

      Usuń
    2. Patrząc na rozkład zrobiony dla Ciebie w moich notatkach na samej górze napisałam: babcia - wnuk - rodzina. Nie miałam pojęcia, że jesteś no właśnie już babcią! Ale kierowałam się przeczuciem i ono okazało się słuszne.
      Tak jak napisałam już wcześniej do końca roku będą Ciebie absorbowały sprawy rodzinne. Wielokrotnie w kartach wypadł mi Paź Monet i jego energię również bardzo silnie odczuwałam - dlatego też napisałam o wnuku. Pomiędzy tobą i twoją córką zacznie się układać, o tym też mówią karty. Nie wiem, czy ona nie będzie potrzebowała pomocy w opiece nad twoim wnusiem. Może to też być powód jej milczenia w ostatnim czasie. Ale to maleństwo odegra dużą rolę w twoim życiu.
      Do końca tego roku jakoś ta miłość nie będzie chciała zagościć u Ciebie. Ale jest niewykluczone, że gdzieś w okolicach września możesz poznać mężczyznę, ale młodszego! Będziesz nim zauroczona, ale nie wyczuwam jeszcze, że może się coś z tego narodzić.
      Cesarzowa - no właśnie. Wrócę tutaj ponownie do roli matki, żony. Cesarzowa to kobieta doświadczona, ona służy radą innym, jest dla innych wzorem i autorytetem. To kobieta, która ma w sobie ogromną wewnętrzną siłę. Kiedy świat się wali, ona ten świat znowu skleja w całość. Dlatego wydaje mi się moja Dani, że ty taką rolę odegrasz w życiu córki. Popatrz, na późną jesień i zimę masz karty 6 Kielichów, 2 Buław i Pustelnika. To tak jakbyś ty dla rodziny rezygnowała z własnych potrzeb i dawała pierwszeństwo swoim bliskim.
      Pozdrawiam Ciebie gorąco i życzę słonecznego weekendu:)
      Ps. niestety nie potrafię jeszcze wyczarowywać miłości, ale mam nadzieję, że z czasem i ten dar nabyję:)

      Usuń
  22. Witaj Moniczko ponieważ marzec który się własciwie za tydzień skończy i był dla mnie bardzo pozytywny chciałabym cie bardzo prosic o taki rozkład....jaka będzie dla mnie wiosna w uczuciach, może jakieś niespodzianki?

    Pozdrawiam słonecznie
    Ania :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Miła Aniu:)
      Dobrze, że wiosna ma 3 miesiące, to jeszcze załapie się z moim rozkładem. Nie robię dla Ciebie interpretacji na głównej, bo u Ciebie jest wszystko ok. Tzn., nie wyczuwałam żadnych traumatycznych przeżyć, jakiś energetycznych naleciałości. Ot, normalna dziewczyna, która prędzej czy później się zakocha i tutaj wydaje mi się, że prędzej.

      1. Ania i obecne podejście do uczuć - 5 Buław
      2. Początek wiosny - Kapłanka - 6 Mieczy - Qrólowa Buław
      3. Druga połowa wiosny - 10 Buław - Król Buław - Cesarz
      4. Wynik - 6 Buław

      Wiosna w uczuciach dla Ciebie będzie pełna niespodzianek, porywy serca będą na pewno. Tutaj już 5 Buław pokazuje, że jesteś pełna energii, zapału, chciałabyś się zakochać lub już teraz myślisz o kimś intensywnie. Te uczucia aż się kotłują u ciebie. Jeśli w twoim życiu jest lub był ktoś, to ta karta zapowiada takie naładowanie energetyczne miedzy wami. Od nienawiści do miłości jeden krok lub kto się czubi ten się lubi - w lżejszej wersji.
      Ty się pokazałaś w Kapłance. Tutaj pokazana jest twoja droga, twoja metamorfoza - może być zarówno wewnętrzna jak i zewnętrzna. Tak jakby z takiego malutkiego robaczka narodził się motyl. Bo ty w tej Kapłance szukasz odpowiedzi, wychodzisz z ukrycia. Zrzucasz z siebie niepotrzebny balast, zmieniasz to, co jest do zmienienia i stajesz się Qrólową Buław. A więc kobietą dynamit - tak jakbyś chciała pokazać światu oto ja! Wcześniej się wszystkiego bałam, ale teraz mówię NIE!
      Jest całkiem możliwe, że w twoim życiu pojawi się nie jeden mężczyzna, ale dwóch. Popatrz masz Cesarza i Króla Buław. Więc wydaje mi się, że tutaj będzie taka szarpanina pomiędzy byłym chłopakiem, a nowym obiektem uczuć. Możesz się czuć trochę przytłoczona tym biegiem wydarzeń, bo mamy 10 Buław.
      Ale wyjdziesz z tego zwycięsko, to oni będą o Ciebie zabiegać, to ty będziesz na piedestale i tak ma być. 6 Buław pokazuje również, że odzyskasz pewność siebie, że wzrośnie twoje poczucie wartości.
      Ania - korzystaj z wiosny, otwieraj się na nowe i tylko nie daj tym chłopom wejść sobie na głowę. Pamiętaj - to Ty tutaj rozdajesz karty!

      Usuń
  23. Dziękuję Wam dziewczyny za komentarze. To dla mnie duża motywacja:) Kiedy pojawiają się nowe wpisy, to znaczy, że trzeba się uporać ze starymi.
    A więc do roboty:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Moniczko :-)
    Zaczytałam się w tym Twoim blogu, jest świetny, i to żadne tam cukrowanie z mojej strony, serio jest bardzo ciekawy.
    Postanowiłam i ja bardzo Cie prosic o rozkład na 2015 r jesli chodzi o sfere finansową i uczuciową, jestem zodiakalnym rakiem i poprzedni rok był dla mnie bardzo ciężki, rozstałam się z partnerem a że problemy zawsze idą w parze więc i finanse kuleją, dlatego zwracam się z ogromna prośbą do Ciebie Monisiu..wyczaruj TYLKO pozytywne informacje...wyduś z tarota same niespodzianki, oczywiście jeśli takie będzie dla mnie miał los :-)))

    Pozdrawiam i ściskam mocno
    Hania

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzień dobry Moniko.
    Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu i w końcu sama postanowiłam poprosić Cię o wróżbę na uczucia w 2015 r. Jestem sama i ciekawa, czy w tym roku w moim życiu pojawi się ten odpowiedni mężczyzna.
    Pozdrawiam
    Danusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Danusiu. Karty dla Ciebie rozkładałam razem z kartami dla Hani i omyłkowo zapytałam u Ciebie również o finanse. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, bo z tego co pokazały mi karty, czeka cię parę zmian w pracy. Ale powinny być to zmiany pozytywne.

      1. Przeszłość - Qrólowa Kielichów
      2. Źródło problemu - 5 Mieczy
      3. To, co jest teraz - Cesarz
      4. Rada - Paź Monet
      5. To, co być musi - 4 Mieczy
      6. Podsumowanie/ wynik - 6 Mieczy

      I potem zapytałam konkretnie:
      Praca/ finanse do końca 2015 roku - Cesarzowa - 8 Monet - Świat
      Uczucia/ życie emocjonalne - Rycerz Kielichów - Qrólowa Kielichów i Cesarz

      Jak sama widzisz, sporo kart powtórzyło się w obu rozkładach. Qrólowa Kielichów i Cesarzowa pokazują, że jesteś osobą niezwykle ciepłą, troskliwą, rodzinną, ale również wrażliwą i subtelną. Szłaś dotąd przez życie, bardziej troszcząc się o innych niż o siebie. Ale niestety w świecie bywa tak, że to dobro, które my dajemy innym, nie zawsze wraca do nas z powrotem. Ludzie są bardzo bardzo różni. 5 Mieczy pokazuje, że w przeszłości ktoś mógł bardzo zawieść twoje zaufanie, wykorzystać ciebie w jakiś sposób. Może chodzić tutaj o mężczyznę, ale również ogólnie o przyjaciół lub stosunki międzyludzkie. Ta 5 Mieczy tak krążyła nad twoją głową i może często czułaś, że nie masz już sił, aby iść do przodu. Zastanawiałaś się może, kiedy w końcu skończy się ta zła passa.
      Obecnie w twoje życie wkroczył Cesarz. Karta ta powtórzy ci się również w uczuciach. Wydaje mi się, że obecnie jesteś na takim etapie życia, kiedy robisz taki pewien bilans. Analizujesz to, co było złe i oddzielasz od tego, co trzeba zabrać ze sobą w przyszłość. Bo czekają cię zmiany i to karty też pokazują. Cesarz pokazuje z jednej strony, że jesteśmy wobec siebie dosyć surowi, że stawiamy sobie sami bardzo wysoką poprzeczkę. Chcemy spełnić nie tylko oczekiwania innych wobec nas samych, ale również nasze własne ambicje. Cesarz to również załatwianie różnych spraw urzędowych, to korzystna oferta pracy. To może być również awans lub możemy mieć uczucie, że jesteśmy obserwowani przez naszych przełożonych i że to może mieć dla nas jakiś ciąg dalszy w przyszłości. Cesarz to zbieranie zasług. Ale Cesarz również mówi nam, że brakuje ci oparcia, takiego solidnego, mądrego mężczyzny u twojego boku, na którego ramieniu mogłabyś się wesprzeć, jak ci ciężko. Jako radę masz Pazia Monet. A więc może warto zaryzykować i nie bać się zaczynać czegoś od początku.
      Dwie końcowe karty w rozkładzie - a więc 4 Mieczy i 6 Mieczy mówią, że nadszedł czas, aby zamknąć ten etap w życiu. W 4 Mieczy musisz dojść do siebie. Odpocząć psychicznie i fizycznie. Odciąć się od tego, co sprawia ci smutek bądź ból. 6 Mieczy jest kartą wyzwolenia, a więc mogę powiedzieć, że uda ci się zostawić to wszystko za sobą, co tak ci ciąży.

      Usuń
    2. Teraz popatrz na karty u dołu. Jeśli chodzi o pracę i finanse, to masz Cesarzową - 8 Monet i Świat. Karty z jednej strony mówią, że jako kobieta lubisz mieć ładne przedmioty, ciuchy, biżuterie i może z powodu paru kosztowniejszych wydatków, trzeba wziąć parę nadgodzin. Ale ogólnie karty niosą przesłanie, że twoja praca zostanie doceniona. Bo Cesarzowa to również kobieta sukcesu. A Świat jak najbardziej jest zapowiedzią nowej posady, awansu, nowej propozycji pracy.
      Jeśli chodzi o uczucia, co zresztą interesowało ciebie najbardziej. Qrólowa Kielichów czyli ty, jest otoczona dwoma mężczyznami. Naturalnie mogą się pojawić jacyś dwaj mężczyźni w twoim życiu. Ale to będą dwa zupełnie odmienne typy ludzi. Ogień i woda. Ale co również mówią mi karty. Rycerz Kielichów pokazuje tutaj na twoje silne pragnienie miłości i uczucia bycia kochaną. W towarzystwie Qrólowej Kielichów to wszystko się jeszcze nasila. Marzysz o miłości romantycznej, takiej z filmów lub z reklam, gdzie wszystko jest takie cukierkowe. Słuchasz muzyki i w twojej głowie pojawiają się fantazję o cudownym mężczyźnie, który bierze ciebie w ramiona, taka sceneria jak z pięknego romansu. Qrólowa Kielichów bardzo silnie pokazuje, że pragniesz miłości, ale jako osoba bardzo wrażliwa, potrzebujesz przede wszystkim mężczyzny z krwi i kości. I ten Cesarz jest odpowiedzią na twoje potrzeby. Cesarz to facet, z którym życie idzie dalej, bo napisach happy end. Cesarz to nie jest pierwsza faza zakochania i motyle w brzuchu, Cesarz to związek, prawdziwy związek.
      To co opisałam ci teraz, to mogą być konkretne wydarzenia i konkretne osoby, które napotkasz na swojej drodze. Ale też, jak już napisałam, twoja podświadomość, twoje uczucia.
      Pozdrawiam gorąco
      Monika

      Usuń
    3. Dzień dobry Moniko.
      Dziękuję Ci za rozkład.
      Sytuację zawodową mogę zweryfikować od razu. W pracy mam dobrą pozycję i w najbliższych dniach czeka mnie awans i podwyżka. Chociaż nie powiem myślę o jej zmianie (jest jeden powód dla którego powinnam ja zmienić). Ale co będzie czas pokaże, zwłaszcza, że obecna daje mi poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa finansowego.
      Zmiany w moim życiu (a właściwie można powiedzieć, że większe i mniejsze porządki - na których różnie wychodzę) zaczęły się już w zeszłym roku i gdzieś tam podskórnie czuje, że to jeszcze nie koniec.
      Nie lubię komedii romantycznych , a w bajki nie wierzę więc i w cukierkową miłość też nie. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale… takiego Cesarza potrzebuję. Dlatego mam jednak nadzieję, że jest on konkretną osobą, a nie tylko wytworem mojej wyobraźni. I gdybyś miała obstawiać to byłoby 80% do 20%.
      5 mieczy nie będą komentować jest faktem, zresztą tak samo jak 4 mieczy.
      Jeszcze raz Ci bardzo dziękuję i pozdrawiam Danusia.

      Usuń
    4. Danusiu, dziękuję, że znalazłaś czas, aby odnieść się do moich kart. Po twojej weryfikacji, umieściłam ten wpis również na stronie głównej. Do posta dodałam również zdjęcia i i patrząc na nie miałam jeszcze parę skojarzeń. Jeśli chodzi o pracę, to ten awans, pomimo tego, że może będziesz miała więcej pracy, on otworzy ci drzwi do wielu nowych możliwości. Bo na końcu masz kartę Świat.
      A jeśli chodzi o Cesarza na końcu, to do niego prowadzi ciebie droga. Rycerza Kielichów pozostawiasz za sobą. I kto wie, może ta droga zawodowa wiedzie właśnie prosto do niego. Bo nic nie dzieje się bez przyczyny. Życzę ci w miarę możliwości słonecznego weekendu i samych sukcesów.

      Usuń
  26. Dzień dobry Moniczko :-))

    I ja zawitałam na Twoim blogu, od dłuższego czasu śledzę Twój blog i czytam namiętnie wszystko co tylko się ukaże, cieszę sie ze tutaj trafiłam, i nie chodzi mi o to że dajesz nam wszystkim mozliwosc powróżenia sobie ale wiele dowiedziałam się czytając wszystkie wpisy i wróżby które wykonałaś..uczę się troszkę tarota ale tylko tak dla siebie, dlatego wszystkie twoje rozkłady i interpretacja to kopalnia wiedzy :-) I za to dziękuje :-*

    A jesli już zagościłam to i ja poproszę o rozkład partnerski..od dawna jesteśmy razem, jest różnie raz lepiej raz gorzej /jesteśmy zw. karmicznym/. Czy mamy szanse na wspólne życie, co partner czuje?
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Oleńka

    OdpowiedzUsuń
  27. Był ktoś kogo kochałam i opuścił mnie. Od tamtej pory czuję się pusta w środku.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Moniko :) Czy i ja mogłabym prosić o kartę czy wskazówkę na miesiąc Maj? :) Dziękuję i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobry wieczór :)

    Moni-ko, tu Magda, jakiś czas temu zrobiłaś dla mnie rozkład na trójkąt miłosny... Wszystko zaczynało wyglądać pięknie, tymczasem, jak to w życiu, sprawy się nieco pokomplikowały... i nie wiem, co o tym myśleć. Czy w wolnej chwili zajrzałabyś w karty dla mnie i sprawdziła, co podpowiedzą?

    Dziękuję, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Moniko.
    Ja mam krótkie pytanie... czy mój facet mnie zdradza? bo ostatnimi czasy dziwnie się zachowuje, niby zaprzecza, ale nie daje mi to spokoju...
    Niepewna :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Moniczko, ja do ciebie z taka "nietypową" ale dla mnie bardzo ważną sprawą, licytuję na aukcji telefon czy mogłabys sprawdzic w kartach czy nie bede miała z nim problemów tzn. czy bedzie sprawny technicznie, telefon jest używany stąd moje obawy. Proszę Moniczko ,zakończenie aukcji mam jutro więc prosze jak znajdziesz dla mnie chwilke.

    Pozdrawiam Danusia

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuje :-* będe czekała z niecierpliwością :-))))

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj Monia.. czytając Twojego bloga naszło mnie pytanie i chciałam zapytać czy kartą tarota można również zadać pytanie: jakby zmieniło się moje życie gdybym zaszła w ciążę??
    Mam stałego partnera, ale nie ma na razie planów ślubu, w sumie to ostatnio mam podejście, że wolałabym być z partnerem np. zaręczona i mieć dziecko, ale bez ślubu?
    Ale zastanawiam się czy dałabym sobie, radę czy on by mnie wspierał? co by było z pracą, jakby na to popatrzyli gdybym była w ciąży? co z moim miejscem, które teraz zajmuję??
    Myślę o dziecku, ale trochę się boję o pracę, o to, że nie dogadam się z partnerem, bo czasem jest super między nami a czasem jakiś kryzys nas dopada i jest wtedy ciężko..
    Czy można pytać o coś takiego??
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli można prosić to tak, bardzo mnie to ciekawi, co by było gdyby:-)
      Więc jeśli znajdziesz chwilkę to poproszę:-)
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
    2. Słuchaj, rozłożyłam karty, ale bardziej skupiłam się na twoim związku, w sumie niepotrzebnie. Nie chcę tutaj "siadać" na twojego partnera...
      Napiszę ci tak, twój partner w danym momencie nie jest gotowy na ojcostwo. Czy coś by się zmieniło w waszym życiu, gdybyś zdecydowała się na dziecko - niewiele. To ty masz wpływ na twoje życie, więc postaraj się zrobić odwrotnie. To ty postaraj się zmienić swoje życie dla swojego dziecka, a nie używaj dziecka jako możliwości odmienia otaczającej cię rzeczywistości.
      Czy twój partner by cię wspierał - raczej byś została z macierzyństwem sama. Może później by dojrzał do roli ojca. Ale na początku by się bardzo wycofał.
      Moja rada jest taka - dziewczyno zastanów się, co jest dla ciebie ważne. Dlaczego to ty się musisz zmieniać i dopasowywać? Powoli dojrzewa w tobie myśl o macierzyństwie. Ta potrzeba będzie coraz większa. Więc prędzej czy później skonfrontujesz swojego partnera ze swoimi pragnieniami.
      Ostatnio skłaniam się ku stwierdzeniu, że dla kobiety przychodzi taki czas w życiu, kiedy potrzeba posiadania dziecka, jest większa niż potrzeba posiadania mężczyzny. Więc jeżeli twój partner podzieli twój entuzjazm macierzyński, to cudownie dla was, jeśli nie, przynajmniej będziesz miała dziecko. Dziecko zostanie ci na zawsze.
      O prace się nie martw. Nie żyjemy w latach 80-tych, kiedy to samotne matki były na wszystkich językach. Nie będziesz jedyną samotną matką. A więc zdanie ogółu mniej w poszanowaniu.

      Usuń
    3. Czyli aż tak kiepsko wygląda u nas sytuacja w związku?

      Usuń
    4. Czy kiepsko? Moze inaczej, jestes z mezczyzna, ktorego bardzo kochasz. Ale to ty sie zmieniasz i dopasowujesz do niego, aby z nim byc. Zas z jego strony... w kartach przy pytaniu jego stosunek do rodziny, jesli by sie urodzilo dziecko - pustelnik. Obecna karta na zwiazek 7 kielichow - zwiazek nie daje ci tego, co oczekujesz. Onw danym momencie po prostu nie chce sie zwiazac na stale.
      Dlatego napisalam ci powyzej, zebys nie traktowala dziecka jako srodek do czegos. Dziecko musi czuc ze go pragniesz. A wszystko inne przyjdzie samo. Chcialas wiedziec czy on by sie cieszyl z dziecka. Dla ciebie tak, dla siebie nie.

      Usuń
    5. Dziękuję za odpowiedź, a czy na podstawie tego rozkladu mozna powiedziec cos o naszym zwiazku i naszej relacji?
      Pozdrawiam Cie serdecznie:-)

      Usuń
    6. Hey:) przepraszam, że zostawiłam cię na dłużej bez odpowiedzi, ale wcześniej nie dałam rady ci odpisać.
      O waszym związku można powiedzieć wiele i to bez kart, a jedynie na podstawie twojego komentarza. Gdybyś była pewna, że mogłabyś polegać na partnerze, nie zapytałabyś mnie, czy by ci pomagał, jakbyś była w ciąży. Miałabyś pewność. Kobieta wie, kiedy może polegać na swoim mężczyźnie.
      Mogę się naturalnie mylić, bo jestem germanistką a nie psychologiem. Ale czasem wystarczy poczytać między wierszami. A oto, co mówią mi moje karty.
      1. Obecna sytuacja w związku - 7 Kielichów
      2. Partner i jego rola w związku - Paź Monet
      3. Jego podejście do związku - Mag
      4. Jego priorytety obecnie - 7 Mieczy
      5. Priorytety w przyszłości - 7 Monet
      6. Jaką rolę pełnisz w jego życiu - 2 Buław
      Zmiany jakie przyniosłoby dziecko
      1. Wpływ na wasze życie - 4 Kielichów
      2. Jego stosunek do rodziny - Pustelnik
      3. On w roli ojca - 6 Mieczy (Kochankowie, Król Monet)

      Ogólne przesłanie wynikające z tego rozkładu opisałam ci już wcześniej. Proszę przeczytaj jeszcze raz moje wcześniejsze komentarze.
      7 Kielichów - związek nie daje ci tego czego pragniesz. Żyjesz jakby za zasłoną. To ty się zmieniasz i dostosowujesz, żeby uzyskać taki obraz rzeczywistości, jaki pragniesz bądź potrzebujesz.
      Paź Monet mówi, że twój partner znajduje się tak jakby poniżej ciebie. Monety świadczą o nowej drodze zawodowej, przez którą się przebija. On nie ma jeszcze stabilnej sytuacji w pracy, może często zmienia miejsca pracy, zawód. Może on nie czuje się wdanym momencie na tyle zabezpieczony finansowo, aby zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie.
      Mag - on ma bardzo silną osobowość i to on nadaje ton w związku. To on wychodzi na pierwszy plan w waszej relacji. On potrzebuje związku, który da mu na tyle wolności i swobody, aby mógł realizować siebie. On chce mieć związek, który nie będzie go ograniczał.
      7 Mieczy to karta kombinowania, chowania się i ukrywania też czegoś. Nie chodzi o to, że on ciebie oszukuje bądź też coś zataja przed tobą. Z jednej strony on może brać dodatkowe zlecenia obok stałej pracy, aby podreperować swój budżet. Z drugiej strony on jednak gdzieś ci się ciągle wymyka, tak jakby za wszelką cenę chciał wygospodarować dla siebie własną przestrzeń, czas na swoje hobby, czas tylko dla siebie. Z jednej strony ma ciebie i związek, z drugiej zaś nie chce rezygnować ze swojej wolności.
      7 Monet - minie jeszcze trochę czasu, zanim on tak naprawdę dojrzeje. Zanim zrozumie, co jest dla niego ważne i co się liczy w jego życiu.
      2 Buław - ta karta mnie tu trochę zasmuciła. Bo ona mi mówi, że ty jesteś tak na boku w jego życiu. On sięga po ciebie, kiedy chce i kiedy jest mu na to wygodnie.
      Wiem, że go kochasz i że go nie opuścisz. To jest dla mnie jasne jak słońce. Dlatego też nie chciałam ci opisywać mojego rozkładu.

      Usuń
    7. 4 Kielichów - co zmieniłoby dziecko w waszym życiu. Nic. Tak jak napisałam wcześniej. Wszystko zostałoby takie samo. A nawet bym powiedziała, że fakt, że jesteś w ciąży byłby tak jakby pomijany. Tak jakbyście udawali, że tej ciąży nie ma i przekonywali samych siebie, a raczej ty was oboje, że dziecko nie zmieni nic w waszym życiu.
      Pustelnik - jego stosunek do rodziny. On się wycofa. On nie jest w danym momencie gotowy na ojcostwo. Czy kiedyś będzie? Trudno powiedzieć! Dlatego ci napisałam, jeśli go kochasz i chcesz być z nim za wszelką cenę, to zdecyduj się na dziecko dla siebie, nie dla was, bądź dla niego. On zgodzi się na dziecko. Ale dla ciebie.
      W danym momencie ojcostwo nie jest jego priorytetem. Jeśli chcesz czekać, aż w nim obudzi się ten instynkt. Możesz. Ale żebyś nie obudziła się potem za późno.
      On w roli ojca - 6 Mieczy. Pierwsza myśl - on będzie uciekał, nie będzie gotowy. Dobrałam karty. Z biegiem czasu on się zmieni. Ale z biegiem czasu. Niektórzy ludzie to takie niespokojne dusze. I twój partner chyba też taki jest. Kiedyś na pewno on dojrzeje, się zmieni. Ale teraz będziesz miała z nim trudno.
      To, co ci mogę powiedzieć na podstawie moich kart.
      Mam nadzieję, że się mylę i że karty trochę wyolbrzymiły sytuację. Wydaje mi się, że do roku czasu zajdziesz w ciążę, jeśli już nawet nie teraz.

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj Moniko. Pisałam już do Ciebie w związku z pracą i zakończeniem wieloletniego związku przez mojego byłego partnera. Wszystko pomalutku zaczyna się sprawdzać. Jesteś wielka :) Miałabym do Ciebie prośbę. Poznałam kogoś i chciałabym wiedzieć czy jest szansa na coś więcej, czy coś między nami się rozwinie. Nie musi to byc rozkład na stronie głównej. Może to być tylko lub aż tylko kilka zdań. Dziekuje. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj Moni-czko.....Obiecałam, że się odezwę...Śpieszę donieść, że wkrótce zaczynam pracę, oczywiście w Niemczech.... tym razem trochę bliżej domu....Długo trwało zanim się otrząsnęłam.... ciężko mi było pogodzić się z tym co zaszło... Z mojej poprzedniej pracy odeszli prawie wszyscy... Powoli, sukcesywnie, często grupami... Wyniki: spadek produkcji, spadek jakości...No, ale to już przeszłość i nie mój problem... Ptyś również - było, minęło, nie ma.... Kiedy już doszłam do siebie zobaczyłam, że właściwie świat stoi przede mną otworem... wykonałam jeden telefon.... i już mam pracę... Wyjeżdżam w piątek..... Moni-czko, w wolnej chwili zobacz jak mi się ułoży w tej nowej pracy... nie wykluczam, że się pośpieszyłam z decyzją... ale cóż z czegoś trzeba żyć....
    Cieszę się, że wprowadziłaś trochę zmian.... Wiesz, ja uważam, że nie należy wróżyć za darmo... Ty dajesz coś z siebie, pozbawiasz się w jakimś stopniu tym samym energii... Komuś poświęcasz czas, dajesz wsparcie, pomoc... i właśnie wspomnianą energię... żyjesz choćby przez krótki moment jego życiem, jego problemem... w zamian za wdzięczność....To już jest coś.... ale chyba relatywnie mało. Więc... gdybyś kiedykolwiek czegoś ode mnie potrzebowała.... nie ma sprawy. Jestem. Pozdrawiam serdecznie Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elusiu, jak ja się cieszę, że się odezwałaś. Przysięgam ci, że wczoraj myślałam o tobie, a tu proszę, parę godzin później wiadomość od ciebie.
      Winszuję ci z całego serca, że tak się wszystko ku dobremu zwróciło. Nie to, żebym zadzierała nosa, ale czy ja ci nie wywróżyłam, że wyjazd za granicę się szykuje i wszystko się poukłada. A ty do mnie wtedy, tak za granicę - do polskiej granicy chyba;) ahhh :D lubię czasem mieć rację;)
      A i teraz spieszę z pozytywnymi wieściami, więc jak dla mnie, walizke możesz pakować z uśmiechem!!!
      Tak będzie z nową pracą Eli - Mag - Paź Kielichów - Sąd Ostateczny
      Tak nie będzie - 2 Mieczy - 10 Monet - 8 Kielichów

      Elu, będziesz mogła się wykazać, może nawet dostaniesz kierownicze stanowisko. Będziesz pracowała z ludźmi młodymi, sympatycznymi, serdecznymi. Atmosfera w zespole będzie bardzo rodzinna, i zostaniesz ciepło przyjęta. Ta praca doda ci skrzydeł, odrodzisz się na nowo. Czeka ciebie zupełnie nowy etap w życiu, a to dopiero początek zmian.
      Czego nie będzie - rozterek, niepewności, strachu o jutro, o finanse. Nie będzie myśli o powrocie, o odejściu.
      Duszko moja kochana, aby tak dalej.

      A co do mojego wróżenia, to widzisz sama... Zmiany są konieczne.
      U mnie na razie sporo niepokoju i sama się miotam okrutnie. Bym cię z chęcią poprosiła o rozkład, ale to nie jest dobry czas. To pokazują mi moje karty. Muszę przeczekać jeszcze z dwa miesiące. Wydaje mi się, że czekaja mnie radykalne zmiany, a potem w końcu zacznie być tak, jak powinno. Jeśli się trochę poukładam wewnętrznie chętnie zwrócę się do ciebie z prośbą o karty. A teraz miałabym jedną prośbą, bo wiem, że też zajmujesz się kartami. Od początku mojej drogi z Tarotem poszukuję rozkładu ogólnego, który by bardzo dokładnie zaglądał w przeszłość i przyszłość, nawet tą daleką. Takie rozkłady były na pewno stosowane dawniej, ale nigdzie nie mogę takowego znaleźć. Może ty coś słyszałaś lub stosujesz podobny.
      Caluję gorąco i życzę słonecznej niedzieli.

      Usuń
  37. Witaj Moni-czko... Miałaś racje, przyznaję i powiem tak: też bardzo się cieszę, że ją miałaś!!! Ja wtedy, kiedy stawiałaś mi karty byłam taka zdołowana, że szkoda gadać... Czułam się zdradzona, oszukana... okropne uczucie, ale w sumie zasadne... Wiesz, ja po prostu wsadziłam w tamtą pracę dużo serducha... budowałam wszystko od samego początku.... Mój znajomy mi powiedział, że najtrudniejsze jest zbudowanie czegoś od podstaw, wprawienie w ruch....potem każdy głupi to pociągnie, o ile nie zepsuje.. Ten rylec ma trudne zadanie..... póki co to wszystko co możliwe zepsuł... Od nowa musi budować zespół....Ale niech sobie buduje jak chce.... I niech zobaczy, że władza, to również odpowiedzialność za to, że nie ma wyników, a nie możliwość dopisywania sobie godzin pracy. Już wiem, że tym razem pracę będę miała lekką.... zdecydowanie lżejszą niż tam... (Pan, do którego zadzwoniłam, dosłownie mnie łapał w biegu..) W razie wu gdyby karty się pomyliły.... pójdę dalej, będę szukała swojego miejsca na ziemi... Ale skoro się nie pomyliły w marcu... pewnie nie mylą się i teraz....
    A teraz trochę o rozkładzie którego szukasz. Ja kiedyś stosowałam taki rozkład.... Nie sięgał do przeszłości (poza określeniem obciążeń, naszych ograniczeń), ale widział daleką przyszłość...Chociaż gdzieś czytałam, że można go odwrócić i prześwietlić przeszłość... Ja wzięłam ten rozkład z jakiejś książki, ale niestety nie pamiętam jakiej.... Jaśniak może? Do jutra. Ela
    Był taki moment w moim życiu, że porzuciłam wróżenie, wyrzuciłam wszystkie notatki i sprzedałam książki.... Od jakiegoś czasu go szukam, ale nie mogę znaleźć... Tak mi się kołacze, że to była jakaś wersja krzyża celtyckiego, ale pewności nie mam.... Układało się go jakoś tak: pierwsza część w literkę T z podstawką jakby i pokazywała problem obecny, a drugą część stanowiły karty, które układało się w 3 rzędach i każdy rząd właśnie mówił o kolejnym etapie przyszłości. Wiem, że można było rozkładać kolejne rzędy, aby poznać odleglejszą przyszłość. Będę szukała w necie, pamiętam rozkład kart, więc może coś mi wpadnie w oko.... bo szukałam też dzisiaj już z myślą o tobie, ale nie znalazłam... Moją koleżankę wróżkę, uczyła jakaś stara ukraińska cyganka (chyba dobrze ją określiłam?), potwierdziła mi, że zna taki rozkład i mi go jutro przedyktuje.....Dzisiaj ma gościa.... Więc myślę, że podam ci go jutro tak gdzieś wieczorkiem... tak się z nią umówiłam.
    Ja stosuję rozkład Jóźwiaka na 13 kart... Karta 13 jest tą odległą przyszłością... Ale ona właściwie jedynie ja zarysowuje.
    Moni-czko jutro się odezwę.... Spróbuje też porządnie sobie przeszukać pamięć....może mi coś się bardziej przypomni. Do jutra

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj Moni !
    Czytając wpisy moich poprzedniczek przeważają rozterki sercowe. Ja zdecydowałam się napisać do Ciebie chcąc zapytać czy w najbliższej przyszłości wydarzy się w moim życiu coś co mogłoby "zburzyć" mój spokój. Jestem mężatką od 4 lat a w związku z tym mężczyzną od 14 lat. Prowadzimy spokojne życie, bez jakiś zawirowań. Mamy stałe prace, zdrowi jesteśmy, jednak chodzi mi po głowie myśl, czy tak po prostu przejdę przez to życie spokojnie?? z tym mężczyzną juz do końca? czy ta praca będzie cały czas stała? czy powiększy się rodzina ?? (jeszcze sie nie staramy, ale myślimy :) Może zbyt ogóle to o co pytam ?? Pierwszy raz zdecydowałam się na pomoc wróżki, więc nie bardzo mam pomysł jak ubrać w słowa moje zapytanie. :)
    Pozdrawiam Ciepło Kasik :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kochana Moni-siu.... Przepraszam za niesłowność.... Zabiegana, ostatnie chwile do pozałatwiania różnych spraw.... Długo myślałam nad tym rozkładem... Wyglądał on mniej więcej tak:
    1 - 3 - 2
    4
    6 - 5 - 7 8 - 9 - 10
    11 - 12 - 13
    14 - 15 - 16
    ogólny obraz sprawy, problemu
    1 główny problem
    2 sygnifikator osoby
    3, 4, 5 rozwój wypadków
    6. przeszkody.
    7. wynik
    Przyszłość:
    8, 9 10
    Kolejne rzędy pokazują coraz odleglejszą przyszłość. Z kartami możemy się umówić jaki czas określają kolejne rzędy.... Tych rzędów możemy odkrywać więcej..
    Wiem, że rozkładając karty po lewej stronie sięgało się w przeszłość...
    Z tym, że Monicz-ko, ja tak z grubsza jedynie pamiętam ten rozkład.... No z rozkładami kart jak widać, nie jest tak jak z jazdą na rowerze.
    Moja kochana wróżka obiecała mi podać rozkład, ale coś jest na Skypie nieuchwytna... ale ona już tak ma... Moni-siu przyjrzyj się temu rozkładowi.... Może można go trochę zmodernizować... Jedno jest pewne, że ja stosując go kiedyś, zawsze wiedziałam od wejścia z kim mam do czynienia.... Jak tylko moja Nataka się odezwie i przedyktuje mi swój rozkład... zaraz napiszę. Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
  40. Witaj Moniczko - pisałam wcześniej pod moim rozkładem :) ale pewnie gdzieś umknęło....a więc powracając do poprzedniej Twojej wróżby - nic się do dzisiaj nie zmieniło jeżeli chodzi o tego Pana który utkwił mi w głowie :( niestety nadal mnie to męczy, chociaż już teraz wiem że nic się nie zmieni z Jego strony ehh, chciałam Cię zatem bardzo poprosić o rozkład o moje relacje z owym Panem do końca roku ( chciałabym mieć potwierdzenie tego że nic z tego:) - ale zobaczymy co karty powiedz) a także chciałabym Cię prosić o rozkład na moje małżeństwo i ogólną sytuację do końca tego roku - również:)
    Powracając do wróżby na finanse - to zgodnie z tym co poprzednio napisałaś jest lekka poprawa - co mnie cieszy niezmiernie.
    Pozdrawiam Cię Moniczko - MałaMi - Edyta :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Droga Moni-czko..... W końcu dopadłam moją Natalkę na S.... Ten jej rozkład na odległą przyszłość jest bardzo prosty.... Ona rozkłada karty z całej talii na 3 rzędy... Wszystko co przed kartą personifikującą to przyszłość, co za - to przeszłość...Kładzie karty dokładnie tak jak karty zwykłe, tyle, ze tarota. Jak już złoży wszystkie rozłożone karty to kładzie dalej jak w kartach zwykłych... Trochę inaczej niż ja...(też stawiam zwykłe karty) U mnie są kupki: co dla mnie, co mnie czeka, co dla domu, o czym nie wiem, czego się nie spodziewam, tak się stanie. Kiedy zapytałam skąd wie, ze coś się zdarzy na przykład za 10 lat, powiedziała: po zdarzeniach w kartach. nie bardzo wiem, jak to wytłumaczyć.... jak do tego podejść... Ale nic więcej się nie dowiedziałam niestety. Myślę Moni-czko, ze dobrze sprawdziłby się rozkład z Kart Kipper - Wielka Karta. W tym wypadku trzeba samemu określić czas do jakiego sięgamy wróżbą. Różnica jest jedynie w ilości kart. W Kipperze mamy ich 36, w tarocie wiadomo ile. Spróbuj rozszyfrować te rozkłady patrząc na przeszłość... czy coś się w ogóle potwierdza. Jeśli natknę się na jakąś stary rozkład... odezwę się. Zresztą tak czy siak się odezwę. Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Eluniu i ściskam kciuki na nową pracę!!!

      Usuń
    2. Melduje Monicz-ko już z Niemiec.... Oj te twoje karty !!!! Ledwie popracowałam parę dni i kochana mój nowy szef zaproponował mi kierowanie całym działem SB, cokolwiek to znaczy. Jeszcze nie znam zakładu, jeszcze utykam w bramce, a tu masz !!! Ludzie mili, młodzi....atmosfera pełna serdeczności... i wielkie zaufanie szefa od wejścia.... Trochę się boję....ale zepnę się.... i pewnie dam radę.... Kochana moja chwilami jeszcze męczy mnie ten Ptyś....Jakbyś w wolnej chwili mogła... zobacz czy nas los jakoś zetknie ze sobą... Nie żeby mi zależało..... ale tak z czystej ciekawości.... Nie pali się....Chwilami tylko wracam myślami do przeszłości..... za dużo mam teraz na głowie.... Poprosiłem go meilem o świadectwo pracy... z podkreśleniem, że dla nowego pracodawcy... Nic, cisza.... Świadectwa też nie mam... służbowa sprawa, zero odpowiedzi... Chyba to jednak niska półka.... Moni-czko trzymam kciuki za twoje sprawy... Pozdrawiam Ela

      Usuń
  42. Witam Moni-czko :-))
    Ja mam pytanie /oczywiscie jesli mogę poprosic Ciebie i Twoich kart/ odnośnie mojego związku, było dobrze a teraz jest nijak, zastanawiam sie czy zakończyc ta relację chociaz serce kocha ale dłużej tak nie wytrzymuje, jak długo mozna czekac na jakąś deklaracje, juz nie wiem co partner czuje, czy jest Inna kobieta?
    Żal mi tych lat ale trwac w niepewnosci nie mam juz ani siły ani ochoty.

    Pozdrawiam :-)))
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam Cię Moniko. Ok 3 miesiące temu robiłaś dla mnie rozkład na relacje ja - mój były partner. Przechylałaś się w kierunku, że wrócimy do siebie, że nasze stosunku zaczną się poprawiać od okresu wiosny i trzeba będzie zadecydować co z ta relacją dalej zrobić. Jednak dopadają mnie wątpliwości, ponieważ on jest w szczęśliwym związku i nie zapowiada się, aby coś w tym kierunku się zmieniło. Wiem, że karty się nie mylą ale kiedyś znajoma mówiła mi, że czasem karty się "odwracają". Proszę jakbyś mogła kilka zdań czy jednak wrócimy do siebie. Kasia. Dziękuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cześć Moniko.
    Tak się jakoś zamieszało i wygląda na to, że wszystko się skończyło. Mogłabyś zerknąć w karty w wolnym czasie?
    wspólne zamieszkanie

    OdpowiedzUsuń
  45. STOP!!!
    PROSZĘ NIE DODAWAĆ NOWYCH KOMENTARZY DO ODWOŁANIA.

    Najpierw muszę zatroszczyć się o czekające dziewczyny, a potem nastąpi 3 tygodniowa przerwa wakacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  46. Witaj.
    Ja mam takie zupełnie inne pytanie, a mianowicie..
    Od kiedy pamiętam w naszym domu były awantury, ojciec nadużywa alkoholu i często są u nas awantury.
    Ja pomimo, że jestem dorosła mieszkam z rodzicami, bo jeszcze nie założyłam swojej rodziny, chociaż jestem w związku.
    Ale nie umiem jakoś dobrze budować swojego związku, nie potrafię, być taka jak inni co mają normalne dzieciństwo, ja widocznie mam syndrom Dziecka alkoholika, bo czasem choć nie zawsze trudno mi budować relacje z ludzmi.
    Moje pytanie jest takie czy jest szansa, że skończy się wreszcie to pijaństwo u nas w domu? I będziemy móc żyć w spokoju, bez nerwów..
    Czasem po prostu nie daje już rady..
    DDA..

    OdpowiedzUsuń
  47. Moni piszę tutaj żeby nie zaburzyć Twojej kolejki oczekujących :) Moniśka mam 2 pytania:
    pierwsze dotyczy mojego szwagra, zamykaja jego fabryke, to juz pewne, wiec straci prace pod koniec jesieni i pytanie czy znajdzie nowa i bedzie z niej zadowolony?
    Drugie dotyczy mnie a raczej Pana P czego on chce jakie ma nastawienie i plany :)
    Dobrze, że wróciłaś, jakos tak smutno bez Twoich wpisów :)

    Niki7

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam goracą prosbę Moni o wyciągniecie dla mnie karty tarota na miesiąc SIERPIEŃ i moze jedno zdanie na jej temat :-))

    pozdrawiam
    Danusia

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam Cie Moniko. :)
    Bardzo ciekawy blok, gratuluje. Na pewno bede tu zagladac.
    Ja tez chcialabym prosic Cie o rozklad. Taki ogolny na rok, ale najbardziej zalezy mi na sprawdzeniu sfery uczuciowej i pewnej relacji z Panem C. ,Czy to ma przyszlosc? Czy moze pojawi sie ktos nowy w moim zyciu? Czy jeszcze ulozy mi sie w zyciu uczuciowym?
    Dziekuje z gory i pozdrawiam serdecznie.
    Alina

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzień dobry.Dzisiaj pierwszy raz trafiłam na Pani bloga jestem zachwycona.Proszę o odpowiedź na moje pytanie jestem 45 latką która pracuje z mężem w ostatnim czasie w kartach zaczęło mi wychodzić że nasze drogi zawodowe się rozejdą , nie wiem czy dla tego że tak naprawdę marzę o tym, czy tak się stanie. Nie rozglądam się za niczym. W moim przypadku- i tak mi w kartach wychodzi- musiał by to być dar losu, jakieś dziedziczenie i tu też nie mam takich możliwości, chyba że o czymś nie wiem.Często w kartach pytam o moją niezależność finansową może dlatego widzę w nich to co chcę a nie to co pokazują zwłaszcza że dopiero się uczę i nie mam doświadczenia.
    Pozdrawiam i będę czekać

    OdpowiedzUsuń
  51. Czy do konca tego roku 2015 spotkam milosc. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  52. Dzień dobry. Bardzo proszę o rozkład na mój związek, co dalej. Ostatnio bardzo źle się działo, nie wiem czy nie skończy się rozwodem, nie wiem co robić.
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  53. Dzień dobry:) Najpierw chciałam bardzo podziękować za te cudne, czasami bardzo osobiste wpisy, które czytam z wielką przyjemnością. Jeżeli mogę, to chciałabym poprosić, aby pomogła mi Pani ustalić jak potoczy się moja relacja z pewnym bardzo interesującym panem:) To co mogę powiedzieć na pewno to, że bardzo się lubimy i podobamy się sobie z wzajemnością. Każde spotkanie jest przemiłym przeżyciem, pan jest osobą bardzo mądrą, imponuje mi swoją wiedzą i zachowaniem. Nie jesteśmy razem, ale razem pracujemy. Wyczuwam jego zainteresowanie i on chyba moje także, a mimo to żadne z nas nie ma odwagi zrobić kroku na przód. Jeżeli będzie miła Pani chwilkę żeby zerknąć w karty, bardzo proszę powiedzieć czy i jak sytuacja się rozwinie. Poczekam oczywiście tyle ile będzie trzeba, sama też jestem osobą zabieganą i wiem jak ciężko czasem znaleźć wolną chwilę. Pozdrawiam serdecznie, Kasiek

    OdpowiedzUsuń
  54. Dzień Dobry :). Moniko, mogłabym czytać i czytać zamieszczone przez Ciebie wpisy. Chciałabym Ciebie prosić o rozkład odnośnie poszukiwań pracy.. ścieżki zawodowej. Kiedy znajdę pracę, jaka to może być praca. Być może, karty wskażą w jakim kierunku powinnam się rozwijać, doszkalać Pozdrawiam - Paulina 6/6/92

    OdpowiedzUsuń
  55. Witaj Moniko , chciałabym Cię prosić o rozkład odnośnie moich relacji z panem M. Od roku jesteśmy w burzliwych relacjach, gdzie niepewność przeplata się z nadzieją, i naprawdę już się sama w tym wszystkim pogubiłam . Czy pisane jest mi spełnienie uczuciowe z tym właśnie człowiekiem, czy też może los ześle mi kogoś innego. Jestem sama od dłuższego czasu i powoli ta samotność zaczyna mi doskwierać .Z góry dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie! Aneta.

    OdpowiedzUsuń
  56. Witaj Moniko! :)
    Tak jak inne piszące tu osoby, również mną targają różnego rodzaju rozterki. W związku z tym jeśli nie byłoby to dla Ciebie zbyt uciążliwe, chciałabym poznać odpowiedź aż na 2 pytania:
    1. Jak potoczą się losy mojego małżeństwa? Czuję, że mąż mnie nie kocha, a nawet jest moim wrogiem :(
    2.Czy z pewnym T byłabym szczęśliwa i znalazłabym nić porozumienia? Czy warto rozpoczynać tę znajomość?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za poświęcony czas i odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  57. Witaj Moniko :)
    Na Twojego bloga trafiłam dzięki koleżance. Napiszę kilka słów o sobie. Moje życie jest mało stabilne. Jestem po dwóch (poważnych) nieudanych związkach i czasem tracę nadzieję, że kiedyś znajdę prawdziwą miłość. A może pisane jest mi staropanieństwo? Moje życie zawodowe także miało wiele wzlotów i upadków. Praca w korporacji odbiła się na moim zdrowiu, co zmusiło mnie do jej porzucenia, a ta obecna jest cudowna - choć mało pewna. Chciałabym Cię prosić o ogólną prognozę na przyszłość ze szczególnym uwzględnieniem spraw sercowych.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  58. Dobry wieczór Moniczko, raczej nie załapię sie juz z karta na wrzesień to jak znajdziesz sekundke to wyciągnij dla mnie karte na pazdziernik - proszę....może byc bez opisu poniewaz znam tarota :-)))

    pozdrawiam i zyczę miłego weekendu:-))
    Danusia

    OdpowiedzUsuń
  59. Witam. Mam na imie Agata.
    Od ponad 2 lat samotnie wychowuje syna który ma 3 latka.
    Wcześniej dawałam sobie jakoś radę ale od pewnego czasu nie moge znaleźć stabilizacji zawodowej. Nie mogę podjęć stałej pracy, wszędzie tylko praca tymczasowa czyli niepewność o następny miesiąc a żyć za coś trzeba.
    Na dodatek jeśli chodzi o uczucia to jest to samo.. Tylko przeloneznajomości zero zaangażowania i wizji na przyszłość. Proszę jeśli znajdzie Pani chwilę o postawienie kart na te dwie strefy mojego życia. Kiedy wkońcu będę mogła się poczuć pewnie w uczuciach i pracy, kiedy moje życie się wkońcu ustabilizuje?
    Z góry bardzo dziękuje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam,

    trafiłam na blog poprzez Kartę 8 kielichów. Czytałam ten tekst kilka razy, o puszczaniu wolno tego co się kocha, piękne :)
    Równo rok temu poznałam Łukasza, przyjaźń z pracy, później romans. On żonaty, ja panna. I nagle skończyło się, wraca a zresztą zawsze był przy żonie.
    Jestem teraz jak te 5 Kielichów.
    I nie wiem, obojętnie skąd wracam, gdzie jestem, kogo poznaję i co robię, zawsze wracam do punktu wyjścia, kocham tylko Jego i tylko Jego chcę. Kiedy minie nie wiem.... Płaczę codziennie. Trudno jest się nam przyjaźnić, choć czuję, że nie jestem mu obojętna. Ale On ma już mnie po prostu dosyć, albo mnie zwyczajnie nie potrzebuję.
    Czy rozłożyłabyś dla mnie i dla niego rozkład?? Co łączy mnie i Łukasza, jak wygląda nasza relacja??

    Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na odpowiedź.

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  61. Dzień dobry, znalazłam Panią :)
    ja też poproszę o rozłożenie kart. Jestem ja i jest pan Lwie Serce - namietność, rozmowy, mocne działanie na siebie. Tylko ... co dalej ? Co z moim związkiem, co z p LS ? Czy jest jakieś rozwiązanie? Czy jemu zależy i jak bardzo ? Jak się poukłada ?
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  62. Witaj moja Droga Lawendowa :) czy ja mogę liczyć na odpowiedź i Twoją pomoc ??
    Nawet nie wiesz jak jest mi to potrzebne.

    Pozdrawiam, Karolina post z 05.10.2015.

    OdpowiedzUsuń
  63. Witam.
    Znalazłam Twój blog przez zupełny przypadek. Jestem nim zachwycona. Nie mogę oderwać się od czytania. Tak się składa, że i ja jestem w życiowej rozterce. Rozstałam się z kimś bardzo ważnym dla mnie po dość długim czasie. Czy jest szansa że będziemy jeszcze razem ? Czy On da radę pokonać swoje nałogi ? Czy byłam/jestem dla niego ważna?

    Z góry bardzo dziękuje za poświęcony czas.
    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  64. Witaj Moniko. :)
    Przepraszam bardzo, ale czuję się trochę pominięta , a nie wiem dlaczego...
    Prosiłam już dwa razy na przestrzeni kilku miesięcy o wskazanie czasu na jaki robiłaś dla mnie rozkład w kwietniu... ale nie dałaś mi odpowiedzi, a moje wpisy zniknęły...
    Pozdrawiam
    Fiołek.

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziekuje. W takim razie nie sprawdzila sie... :-(
    Mial polawic sie Krol Monet i staly zwiazek, ale nic takigo sie nie wydarzylo...

    OdpowiedzUsuń
  66. Witaj Moniczko :) wracam po jakimś czasie :) Pan X powoli odchodzi w zapomnienie ...i dobrze - nie kontaktował się ze mną.....eh. Rodzina nadal nie powiększona :) chociaż liczę na to - bardzo Cię proszę o wróżbę na ten koniec roku, na grudzień - czy coś szczególnego los mi szykuje (czy może uda mi się zajść w ciąże? :)
    Bardzo gorąco pozdrawiam Cię Moniczko - MałaMi :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Dzien dobry w te deszczowe poludnie. Nie wiem, jak sie tu znalazlam, szukalam pewnych informacji w necie i nagle przekierowalo mnie tutaj ...
    Jestem zawieszona, jakby bezwolna a jednoczesnie wyssana z wszelkiej enerhii.
    Jestem w zwiazku od dwoch lat, w ktorym bezustannie przyciagamy sie i odpychamy. Ja naprawiam on niszczy potem wraca i ... Jestem juz zmeczona ale nie umiem odejsc zapomniec.
    Moze Pani wie czy uda nam sie w koncu poskladac czy moze czeka gdzies na mnie ktos z kim znajde milosc i spokoj ?

    Marzena / Sebastian

    OdpowiedzUsuń
  68. Dzien dobry w te deszczowe poludnie,
    Pani Moniko, nie wiem jak sie tu znalazlam, przekierowalo mnie tu nagle z innej strony ...
    Prosze o pomoc, jestem zawieszona, nieobecna, zmeczona zyciem. Od dwoch lat jestem w zwiazku, w ktorym ogromne uczucie przeplata sie z destrukcja. Moj partner odchodzi i wraca. Ja naprawiam on niszczy. Siebie i mnie.
    Czy uda nam sie w koncu poukladac ?
    A moze jest gdzies ktos z kim bede mogla w koncu zyc normalnie ?

    Marzena / Sebastian

    OdpowiedzUsuń
  69. Dzień dobry Moniko!

    /niedziela, 19 października 2014
    Dlaczego kobiety kochaja za bardzo/

    Dzień dobry Moniko!
    Od tej wróżby upłynął rok ponad, pan ten się pałęta w moim życiu jak w nieciekawym śnie, raz jest bliżej raz dalej.Zaskakuje rani ale bywa nadzieja..ze moze jednak. Bliżej jako relacja, jak poprzednio nie byliśmy już i nie jesteśmy. Ale spotykamy się od czasu do czasu.
    We wszystkim miałaś racje,co do niego i co do moich zachowań. Pisałam wcześniej w komentarzu do wróżby, teraz potwierdzam. Nie wiem jak mi sie wpisze ta prośba.. bo ja proszę o ponowna wróżbę o ile to możliwe.
    Tak mi jakoś ciężko, błądzę po omacku, mam marzenia, ale ciągle jestem sama.. czas mam już krótki. Jakie będzie moje życie uczuciowe? Czy coś się wydarzy na serio w nim?
    Co "były" chce ode mnie ,czemu mnie prześladuje , nie odchodzi na stałe?
    Bardzo prosze o wróżbe. Pozdrawiam serdecznie, Nina

    OdpowiedzUsuń
  70. Moniko, powiedz mi kochana jak będzie wyglądała moja sytuacja zawodowa w 2016 roku. Alicja

    OdpowiedzUsuń
  71. Witaj Moniczko - chyba z wróżbą dotyczącą grudnia będzie już za późno:) więc chciałabym Cię bardzo poprosić o wyciągnięcie kart dla mnie na rok 2016 - pod względem uczuciowym(ew. ciąża), finansowym, pracy i może wyjazdów :) pozdrawiam Cię bardzo i życzę radosnych świąt i wielu wspaniałych prezentów. MałaMi :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Cześć Moniko 
    Jestem Agnieszka, a na twój blog dostałam się dziki mojej przyjaciółce, która mi Ciebie poleciła mówiąc, że mogłabyś mi pomóc. Mama wiele pytań ale jestem świadoma, że nie na wszystkie będziesz w stanie znaleźć odpowiedz, a nawet te kilka będzie mi bardzo pomocnych. Tak więc oto moja zwięzła historia mojej miłości:
    Związek z Panem S. (jest obcokrajowcem) trwał prawie 3 lata. Planowaliśmy ślub, nawet byliśmy kilka miesięcy w nieformalnym małżeństwie. Wszystko zmieniło się z dnia na dzień On wyjechał bo jego mama znalazła się w poważnym stanie w szpitalu (dowiedziałam się po fakcie, gdyż nie chciał mnie martwić bo byłam 2 tygodnie przed obroną pracy inż.). Tym nieprzemyślanym wyjazdem narobił sobie kłopotów, przez które został tam. W pewnym momencie przestał się odzywać z dnia na dzień. Od żony jego brata dowiedziałam się, że pracuje tam i mówił abym czekała bo musi pozałatwiać swoje sprawy. Miną jakiś czas, z tego co mówiła mi żona jego brata (mam z nią stały kontakt) nic nikomu nie mówił ani nikt nie wiedział co się dzieje (być może kłamali). Oboje jesteśmy dość mocno związani ze sobą emocjonalnie. Wiem kiedy coś jest nie tak, jak mu coś dolega i tak tez było przez cały czas czułam jego uczucia i byłam o nie spokojna ale wiedziałam że coś się złego stało (zawsze był skryty). Niedawno napisał do mnie po sporym okresie czasu „zapomnij o mnie”, potem „jak chcesz możemy być przyjaciółmi”, następnie każda jego odpowiedz to było „nie wiem”, „ teraz nie chce takich uczuć”, „musiałem je teraz zmienić”, „na razie chce zostać tu, życie mi tak sprawiło”. Z całej rozmowy niebyło nic konkretnego, tylko jakiś bełkot, nic niech chciał powiedzieć, a gdy się dopytywałam rozłączał się i unikał odpowiedzi.
    Całość może wydawać się głupią historyjką miłosną gdy jedna osoba zmienia zdanie i odchodzi, ja wiem (mam przeczucie)że coś jest nie tak, ze coś się wydarzyło. Tak wiec proszę cię Moniko pomóż mi rozwikłać tą sprawę.

    Z czym może mieć związek jego decyzja? Czy poznał jakąś nową kobietę lub czy miała na to wpływ jego matka? Czy mimo jego słów zależy mu na mnie? Czy wróci na Cypr? Czy w przyszłości może nas coś jeszcze połączyć (mieć jeszcze jedną szanse)?

    Dziękuje Ci ślicznie i pozdrawiam
    Agnieszka (03,08,1987)
    Pan S. (21,03,1984)

    OdpowiedzUsuń
  73. Pani Moniko,
    na Pani blog trafiłam przypadkiem, szukając więcej na temat tarota i jestem mile zaskoczona. Jedna z niewielu stron z konkretną wiedzą i nienaganną estetyką w polskiej blogosferze, naprawdę. :D
    Chciałabym poprosić Panią o pomoc. Piszę maturę już w maju, a wciąż waham się i nie wiem jakie studia powinnam wybrać... Zastanawiałam się nad filozofią lub nad jedną z filologii, a może oba kierunki... Jestem bardzo niezdecydowana, a akurat przyszła kariera i rozwój osobisty to coś na czym chyba najbardziej mi zależy. Które studia przyniosą mi więcej korzyści? Filozofia, filologia czy może coś jeszcze innego? Który da mi większe spełnienie?
    Bardzo proszę o rozkład, przesyłam dobrą energię
    Karolina (05/10/1997)

    OdpowiedzUsuń
  74. Pani Moniko
    Bardzo proszę o ogólny obiektywny rozkład dotyczący mojej relacji z pewnym mężczyzną - na czym się opiera, co mam robić, czy będziemy parą, jak potoczy się moje życie miłosne. Pomóż bo mam straszny mętlik w głowie. Dziękuje i pozdrawiam
    Małgorzata (25/08/1977)
    Arek (23/11/1976)

    OdpowiedzUsuń
  75. Co czeka mnie w tym roku w kwestii miłosci :)

    Dziekuje

    Aneta 10.12.1985

    OdpowiedzUsuń
  76. Pani Moniko,od dłužszego czasu podejrzewam swojego partnera o zdrade,chociaž nigdy jej nie odkrylam a mój mocno wierzacy partner przysiega sie na życie naszego ukochanego dziecka ze tego niezrobil.Latem zeszlego roku pojechal sam na wczasy zagraniczne,przez ten czas nie bylo z nim kontaktu,jak dzwonilam to w tel uslyszslam ze nie ma takiego numeru,jak wrocil id razu chcial do nas wrocuc ale ja sie opieralam lecz w koncu uwierzylam w przysiegi wypiwiadal straszne rzeczy mowil ze naszemu dziecku niech sue stanue najgorsza rzecz jak mnie zdradzil.Od tej pory bywalo roznie,spitkalam kiedys naszego wspolnwgo znajomego ktory piwiedzial ze moj partner ma kogos,oczywiscie byla konfrontacja i kolega mowil ze zartowal,prosze mi pomoc bo ja juz dluzej nie poteafie tak funkcjonowac mam make dziecko i jestem na lekach przez ta cala sytuacje.Obecnie nie jestesmy ze soba ale on chce wrocic a ja niepotrafie byc z kims kto mnie zdradzil i zyc w klamstwie,prosze mi pomoc,chciala bym wiedziec czy mnie zdradzil zdradza ,czy to jest cos powaznego i z kim.Dla mnie prawda jest najwazniejsza i kazda prawde zniose...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomoge. Ale Pani Danusiu, prosze miec tez swiadomosc, ze karty nie zawsze pokazuja zdrade. Ale zrobie, co w mojej mocy.

      Usuń
  77. Witaj Moniko. :-) Dlugo Cie nie bylo. Mam nadzieje, ze wszystko u Ciebie w porzadku.
    Mam prosbe o rozklad na prace i finanse w najblizszych miesiacach.
    Prace mam, ale nie czuje sie w niej dobrze. Czy cos sie poprawi,czy lepiej odejsc, czy moze jest szansa na cos lepszego...? Jak zapowiada sie moja sytuacja finansowa?
    Dziekuje z gory i pozdrawiam serdecznie.
    L.M.

    OdpowiedzUsuń
  78. Super , że wróciłaś :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie, mam nadzieję, że będziesz na dłużej:)
    I samych dobrych chwil w nowym związku:)
    Marta< zdradzona> Twoja fanka :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Cześć Moniko,
    natrafiłam na Twojego bloga przypadkiem przeglądając Google i od tego czasu czytam Cię w miarę regularnie. Zastanawiałam się czy mogłabyś zajrzeć w moje karty. O co chcę zapytać... jak pewnie większość osób tutaj o miłość, związek.. Bardzo próbuję o kimś zapomnieć, a im bardziej się staram tym jest to trudniejsze... A najgorsza w tym wszystkim jest samotność. Dziękuję.
    Pozdrawiam
    Eithne

    OdpowiedzUsuń
  80. Kiedyś mi wróżyłaś - Lili może pamiętasz i niestety znowu jestem w takim miejscu, że od jakiegoś czasu nie mogę podjąć decyzji. Nie wiem czy naprawdę coś jest nie tak w moim związku czy to ja produkuję podświadomie te problemy. Czy ja już po prostu nie umiem kochać czy to mój partner jest niezdecydowany i on dąży do rozstania również niekoniecznie świadomie. Bardzo cię proszę o jakąś analizę bo mam straszny mętlik w głowie. Lili

    OdpowiedzUsuń
  81. Nareszcie jesteś :)

    Wróżyłaś mi: mój post to Karolina i Łukasz.
    Po pierwsze to czekam na Twój post o Twoim życiu i przebytej drodze.... Od pół roku zaglądam na Twój blog, a Ciebie brak....
    Jeśli znajdziesz czas to proszę o wróżbę. Nie będę Cię molestować już pytaniami o Łukasza, to nie ma sensu, mam już chłodne podejście, zresztą nieważne.
    Przewartościowuję swoje życie, poszukuję stabilizacji, walczę o siebie, zerwałam wszystkie niepotrzebne i toksyczne kontakty.
    Zajmuję się prostymi rzeczami, to odsuwa mnie od moich problemów.
    Proszę Cię, abyś w miarę możliwości postawiła mi karty na moją przyszłość uczuciową.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo się cieszę Moniko, że już wróciłaś. Nie było Cie tak długo i już myślałam, że coś u Ciebie nie tak.
    A skoro już jesteś :) możesz mi powiedzieć co mnie czeka do końca tego roku? Alicja

    OdpowiedzUsuń
  83. witam cie Moniko, ciesze sie , ze wrocilas. Jak bedziesz miala chwilke, moglabys zapytac karty,czy pisana mi jest spelniona milosc a jesli tak to kiedy to nastapi. powoli trace nadzieje, ze poznam kogos wartosciowego.Pozdrawiam serdecznie, Aneta.

    OdpowiedzUsuń
  84. Witaj Moniko, dobrze ze wróciłaś, jeszcze lepiej że w życiu prywatnym Ci się układa. Pozdrawiam Cie serdecznie. Nina

    OdpowiedzUsuń
  85. Witam Moniko :) super że jesteś :)
    MałaMi

    OdpowiedzUsuń
  86. Witaj Moniko,
    Własnie przeczytałam twój post o zdradzie i jestem pod wrażeniem interpretacji. Czy mogłabyś postawić mi karty na rozwój relacji z mężczyzną, który jest dla mnie więcej niż kolegą ale jego uczucia i zachowanie w stosunku do mnie są tak zmienne, że nie umiem sobie z tym poradzić. Może karty dadzą mi wskazówkę co do jego prawdziwych uczuć i zamiarów. Pozdrawiam
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  87. Dzien dobry.tak jakos przypadkiem wpadlam na tego bloga.czy ja moge prosic o postawienie kart dotyczace mojego bylego chlopaka?

    OdpowiedzUsuń
  88. Droga Moniko, potrzebuje bardzo Twojej pomocy. Chcialabym prosic Cie o wrozbe odplatnie. Jak mozna sie z Toba skontaktowac? Napisalam na Google, ale chyba nie otrzymalas wiadomosci. Prosze Cie bardzo o kontakt.Dziekuje i pozdrawiam. L

    OdpowiedzUsuń
  89. Witaj Moniczko, ja czasami zaglądam na Twojego bloga... widziałam, że zamilkłaś. Zastanawiałam się co się stało. Tak pomyślałam sobie, że COŚ ważnego dzieje się w Twoim życiu, że odpuściłaś blogowanie.... Też prowadzę bloga, to działa na mnie bardzo pozytywnie. Coś na kształt terapii. U mnie trochę zmian, chociaż nie jest ich dużo. Ostatnio podjęłam pracę w Tropical Island. Z jednej zrezygnowałam sama, a z drugiej odeszłam za porozumieniem stron; w sumie to firma mnie się pozbyła; zachorowałam i padła sugestia, że to artroza. Dumna jestem babka, więc podpisałam dokumenty i spakowałam walizeczkę. Tu pracuję, bo pracuję, jako wyrobnik, ale nie czuję, że to jest moje miejsce. Cóż, życie, pracuję dla chleba, z czegoś żyć trzeba. Poza tym wszystko po staremu. Cieplutko Ciebie pozdrawiam, trzymam kciuki, aby było lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  90. Moniko bardzo Ciebie proszę sprawdz mi w kartach w miarę wolnego czasu znajomość związek , który już się rozpad między mną i Pawłem czy on się mną bawił tylko bo sama jż nie wiem czego on ode mnie chciał czy tylko się moim kosztem zabawić , czy zależało mu na seksie tylko ? Ten zwiazek trwał długo ja sama nie wiem co mam o tym myśleć , proszę popatrz czy to jeszcze się wznosi czy już definitywny rozpad. Czuję się wykorzystana i mam nadzieję , że to co mi zrobił choć w połowie zrozumie co czuję .

    Karoluś :)
    Cieplutko pozdrawiam i bardzo się cieszę , że prowadzisz tak fajnego bloga , w sumie z tematyką trafiłam coś mnie tutaj przyciągło bo wiele tutaj informacji , rozkładów o rozstaniu :( trochę smutne ale jak prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  91. Pani Moniko czy mogłabym poprosić o wróżbę.
    jestem Justyna 20.06.1987 mój partner 26.03.1971
    jestem w ciąży w 8 miesiącu,dziecko było planowane. nie stety ciąża jest zagrożona i musze bardzo uważać.
    od pewnego czasu mój partner zaczął mnie bardzo źle traktować znęcać fizycznie i psychicznie nawet kiedy jestem w stanie błogosławionym.
    nie potrafię zrozumieć dlaczego.
    nie wiem co mam robić.
    co z nami będzie?czy jest przyszłość na ten związek

    co mówią karty?czy on mnie kocha a może zdradza.
    chciałabym walczyć o rodzinę ale nie wiem czy to ma sens .będę mama i musze chronić moje maleństwo


    Justyna w Potrzasku

    OdpowiedzUsuń
  92. Moniko, mogłabyś w wolnej chwili sprawdzić co mnie czeka w 2017 roku? Dziękuję. Życzę Ci również zdrowych, radosnych i dobrych świąt.
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  93. Moniko, od pewnego czasu zaglądam na Twojego bloga i mam wrażenie, że takie trafne są te Twoje wróżby Tarotowe :) Mam również wrażenie, że jesteś bardzo ciepłą i pozytywną osobą, a mnie od dawna tego w sobie brakuje. Stąd odważyłam się końcu poprosić o wróżbę dla siebie, może zaszczepisz mi trochę optymizmu i nadziei, że są gdzieś jeszcze dobrzy ludzie :)
    Trochę się zapętliłam w tym moim życiu. Miotam się w moim małżeństwie, od dawna czuję, że to nie to, ale nie potrafię podjąć decyzji w lewo czy w prawo. Nie mogę zapomnieć o dawnej miłości, ciągle wraca jak bumerang i już sama nie wiem, czy próbować odnowić kontakt z Markiem, żeby "wykrzyczeć" mu w twarz jak bardzo mnie zranił, a może zostawić to tak jest? Tylko, że czuję, że potrzebuję takiego "oczyszczenia" żeby moje życie zaskoczyło na właściwe tory, bo teraz czuję się jak bym jechała pociągiem nie w tą stronę co trzeba...
    Proszę sprawdź jaka jest kondycja mojego małżeństwa, czy jest co ratować? (Dorota 21.06.70, Adam 19.12.72)
    i czy jest sens szukać kontaktu z Markiem, czy to jest w ogóle możliwe i cośkolwiek Zmieni?
    Dziękuję za poświęcony czas i życzę Ci z zdrowych pogodnych świąt i dobrego 2017
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  94. Witam, raz już pisałam ale nie mojego wpisu.. Otóż mam na imię Dagmara i mam problem, jestem żoną ale no właśnie, myślę o innym mężczyźnie, który zadrwił sobie że mnie, po kilku latach odezwal, dostał co chciał a teraz nie wiem co robić, czy z nim porozmawiać czy on sam się odezwie? Bardzo proszę o postawienie kart na mnie... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  95. Witaj Moniko :) tak jak obiecałam, spieszę donieść że grono Twoich czytelniczek się powiększy - już 13 stycznia :) we wcześniejszych wróżbach pytałam m. in. czy zajdę w ciąże :) - udało się i bardzo się ciszę :). Na ten nadchodzący rok chciałam Cię prosić, jeżeli można o postawienie kart - jaki on będzie pod względem uczuciowym i finansowym i podróżniczym:) pozdrawiam gorąco i życzę wspaniałego 2017 roku :)
    MałaMi

    OdpowiedzUsuń
  96. Witaj Droga Wiedźmo Lawendowa:-) Wracam do Ciebie ja Marta ( zdradzona-pamiętasz??). Nie wiem czy bywasz jeszcze na blogu, bo dawno wpisu nie było.. A co u mnie?? Trwaliśmy w tym związku, chociaż łatwo nie było.. Były wspaniałe dni, ale i te koszmarne, które niszczyły wszystko.. Od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem, nie mamy kontaktu, bo chyba potrzebujemy odpocząć, albo na jakiś czas, albo na zawsze.. Pojawił się też On.. Hmm narazie nic nie ma kilka rozmów, bez podrywu, ale podoba mi się, ciągnie mnie do niego, myślę.. Jeśli jeszcze stawiasz karty chciałabym zapytać co to będzie?? Czy z moim bylym partnerem zejdą się jeszcze nasze drogi, gdy odpoczniemy, przemyślimy? Czy może mam szansę z czasem coś stworzyć z nowym Panem( On).. Albo może jeszcze coś innego mnie w miłości czeka, albo narazie nie ma na nią szansy??
    Poradzisz coś??
    Marta.
    Pozdrawiam Cię:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak tęsknię za nim..
      Ale Ciebie chyba już nie ma na blogu, albo jesteś bardzo zajęta..
      Ale jak byś kiedyś miała czas i chęci to moje prośba o rozkład aktualna, ale chyba bardziej z naciskiem na byłego jednak..
      Pozdrawiam..i mam nadzieję, że wszystko w porządku..

      Usuń
  97. Moniko trafiłam na Twojego bloga i jestem pod dużym wrażeniem. Czy możesz mi pomóc? Kocham kogoś i bardzo za nim tęsknię, ale wiele wskazuje na to że szkoda serca dla tej miłości. Cierpię bardzo bo chciałabym żeby on odwzajemniał moje uczucia. Napisz proszę czy jest jakiś cień szansy na tą miłość? Pozdrawiam Cię. I proszę poradź coś. Marta

    OdpowiedzUsuń
  98. Mam na imię K. ur. 15.10.1984. Jestem 33 letnim człowiekiem, który bardzo dużo w życiu przeszedł, wiele widział i dobra i zła. Czuję się, jakbym miał 60, 70 lat, dosłownie. Mam pytanie, mieszkam w domu, który nie jest moją własnoscią, ale w niego inwestuję, w remont, w meble itd. Proszę o wróżbę z kart. Pytanie 1. czy długo tam pomieszkam? 2. Czy kiedykolwiek stanie się moją własnością? 3. czy D. mnie kocha ur 26.06.1982 i stworzymy fajny związek? 4. Jak z moją pracą, czy bedę się rozwijał w pracy? 5. czy moge i ja zając się Tarotem, tak dla siebie, jako odskocznię? Czy mam takie talenty, predyspozycje? 5. Jak w ciągu 2 lat będzie wyglądało moje życie? Czy taka stagnacja dalej potrwa, czyli dom-praca-dom-praca-dom? 6. Czego w tym roku unikać?
    Proszę o wróżbę.
    K.



    OdpowiedzUsuń
  99. Moniko, dziękuję za ciekawy blog. Będę wdzięczna za rozkład na temat mojego życia zawodowego. Co mnie czeka w najbliższych kilku latach? Czy zmienię pracodawcę? Czy jest jakaś szansa na awans? Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie, Dorota

    OdpowiedzUsuń
  100. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  101. Czesc Monis.... Jakos ucichlas, mam nadzieje, ze to nie przez zdrowie.
    Mam oczywiscie prosbe o mala wrozbe, jesli znajdziesz chwile. Poroznilam sie z koleżanką z jakiejs głupoty i moje pytanie czy ona jeszcze kiedykolwiek sie odezwie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobilam rozklad i mam pytanie, pogodzilas sie juz z kolezanka? Karty wyszly dobre, dlatego potrzebuje wiedziec, w ktora strone mam je interpretowac, jesli nadal jestescie w konflikcie.

      Usuń
  102. Cześć Moniko. Pomogłaś mi raz dlatego piszę znów. Otóż chodzi o pana B. maleńki rozkładzik :) Znamy się od zawsze, mieszkamy po sąsiedzku, widujemy rzadko. Może dlatego wcześniej go nie zauważałam. Ale, wydaje mi się, ostatnio (widzieliśmy się) że jest między nami jakaś chemia, że tak napiszę :)
    Wydaje mi się? Co on o tym myśli? Zauważa mnie w ogóle? Będzie coś z tego? Jak to ugryźć? Pomóż proszę, A.

    OdpowiedzUsuń
  103. Moniko, można liczyć na postawienie kart czy pytać gdzie indziej? A.

    OdpowiedzUsuń