Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 24 maja 2015

M. w krainie marzeń

Ten rozkład dedykuję pewnej osóbce. Moja Droga, jakiś czas temu taka trochę podminowana poprosiłaś mnie o rozkład. Jakoś intuicyjnie wybrałam dla ciebie karty z serii Tarota Snów. I był to trafny wybór, bo karty bardzo pięknie pokazały mi twoją historię.

0). M. (Sygnifikator) - 7 Kielichów

Lewa strona - to, co zostawiamy za sobą   Prawa strona - to, co przed
                                                                                                 tobą
 
1. Były związek - Król Monet          5. Punkt wyjścia - 7 Monet
2. Dlaczego odszedł - 9 Monet       6. To, co przed tobą - Król Kielichów/
                                                                                            Kapłanka
3. Czy wróci - Świat                         7. To będzie później - 8 Mieczy
4. Lekcja dla ciebie - Papież            8. Wynik (wpływ przeznaczenia) -
                                                              3 Buław/ 6 Kielichów

9. Czy M. odnajdzie miłość - Głupiec - Księżyc - 9 Mieczy



Już pierwsza karta 7 Kielichów pokazuje, że ...
Że tak troszkę chodzisz z głową w chmurach....
Że nadal tkwisz w przeszłości ....
Że ciągle rozpamiętujesz, pytając siebie - co by było gdyby ...
i że ciągle marzysz gdzieś tam skrycie o wspólnej przyszłości z nim...

Ale karta 7 Kielichów bardzo często pokazuje nam, że to, co myślimy, jak myślimy i co sobie wyobrażamy, jest złudą. Rzeczywistość jest zupełnie inna.
Wydaje mi się, że to, co będę pisać, pozwoli ci spojrzeć na pewne sprawy zupełnie inaczej, że przestaniesz również siebie obwiniać. U ciebie wyczuwam taki natłok emocji. Sama dusisz się już tymi uczuciami. Musisz to puścić dziewczyno i iść dalej.

To, co było i co masz zostawić za sobą. Pierwszą kartą jest Król Monet. Tak jak napisałaś - był związek z mężczyzną starszym, już ustatkowanym, z dzieckiem.
Dlaczego odszedł - 9 Monet. Napisałaś, związałaś się z rozwodnikiem z dzieckiem i że nie mogłaś gdzieś odgrodzić się od jego przeszłości. Gdzieś tam w tobie było przeczucie, że on ma nadal uczucia do byłej żony. Że swoją niepewnością zatruwałaś siebie i wasze wspólne życie. I wywnioskowałam, że to był właśnie powód, dlaczego odszedł.
Ja ci napiszę trochę inaczej. Bo karta 9 Monet zaprzecza temu, co czujesz i piszesz. Karta 9 Monet mówi, że on nie był jeszcze gotowy na nowy związek, że za szybko zaangażował się po rozwodzie w coś nowego. Z jakiegoś powodu jego małżeństwo się nie udało. Na pewno kosztowało go to sporo energii i emocji. Poznając ciebie może miał ochotę na coś niezobowiązującego, taką odskocznię. A tu znowu zrobiło się poważnie. I kolejna babę trzeba się troszczyć. I kolejna baba zaczyna mu truć. To dla niego było za wcześnie na nowy związek. I może dlatego nie potrafił dać ci poczucia, że ty jesteś teraz tą jedyną. Przemyśl to, co napisałam. Może twoje przeczucia jednak nie były aż tak bezpodstawne. On musi teraz pożyć sam dla siebie. Odetchnąć. On nie jest złym facetem. To nie był ten czas dla niego, a dla ciebie ten mężczyzna.
Masz 27 i zaangażowałaś się emocjonalnie w związek z mężczyzną po przejściach. Bo tak jest. Związek z rozwodnikiem nie jest łatwy. I nie dyskryminuje tutaj panów po rozwodzie, tylko piszę tak, jak jest. A przyczyna jest również to, że to, co ty masz przed sobą, on ma już za sobą.

Zapytałam, czy wróci - Świat - nie wróci. Zamknij za sobą te drzwi. Myśl o nim, ale pozytywnie. Nie szukaj z nim kontaktu na siłę. On znajdzie do ciebie drogę, jeśli będzie chciał. Świat czasami jedną drogę zamyka, a drugą otwiera. Daj mu odejść - fizycznie i psychicznie.

Lekcja dla ciebie - Papież. Bardzo ważna lekcja. Ty masz jeszcze czas na rodzinę, na męża, na dom, na dzieci. Ja daję ci 3 lata. Ale na twoje własne. I tutaj ta karta Papieża ci to mówi. Tobie będzie to wszystko dane. Nie potrzebujesz czerpać z cudzego.

Przechodzimy teraz do strony prawej i patrzymy w przyszłość.
7 Monet jest naszym punktem wyjściowym. Ty sobie jeszcze tkwisz w tym czekaniu. Z jednej strony czekasz, aby wrócił, z drugiej nieśmiało otwierasz furtkę nowym okazjom. U ciebie wydaje mi się, że ten okres emocjonalnej kwarantanny powoli dobiega końca. Późnym latem może coś się nowego wydarzyć w twoim życiu.
To co będzie - Król Kielichów i wypadła mi do tego Kapłanka. Mężczyzna na horyzoncie jest. Również starszy o parę lat. Nie wiem, czy też nie będzie miał jakiegoś ogona w przeszłości. Kapłanka ci mówi, że musisz zaufać swojej intuicji, posłuchać nie tylko tego, co mówi ci serce, ale też tego, przed czym cię serce ostrzega. Wydaje mi się, że ten nowy mężczyzna, otoczy ciebie taką trochą ojcowską opieką, będzie takim balsamem na zranione serce. Będzie czuły i wrażliwy i będzie potrafił też słuchać. Ta Kapłanka przy Królu Kielichów wskazuje mi tutaj trochę na taki związek bardziej przyjacielski niż fizyczny, takie porozumienie dusz. Cos na otarcie łez, ale nie na namiętny romans.
8 Mieczy, które przyjdzie później mówi mi, że gdzieś się znowu sama zakleszczysz. Zamkniesz i wycofasz emocjonalnie. Wiesz co, czasem ta 8 Mieczy wcale nie jest taka zła. Ona nam pokazuje wyraźnie te blokady, które musimy pokonać. Ona zakłada nam kajdany, abyśmy mieli jasność, z czym jeszcze musimy się zmierzyć.

Tak jak napisałam, tak mi się wydaje, że do 3 lat będzie trwało, aż wygramolisz się z tej emocjonalnej dziupli. Ale opłaci ci się to wszystko. Popatrz, masz 3 Buław, a do niej dołożyłam 6 Kielichów. Masz rodzinę i ta rodzina pojawi się na horyzoncie i będzie coraz bliżej i bliżej.
Ale najpierw musisz się trochę powłóczyć po świecie, popróbować, zasmakować życia.

Na samym końcu zapytałam, czy spotkasz mężczyznę swojego życia i wyszły mi karty:
Głupiec - Księżyc i 9 Mieczy.
A więc będą romanse, będą rozterki, będą też złudzenia i rozstania. Ale to wszystko przecież należy do życia. A ty jesteś jeszcze bardzo młodą osóbką i możesz pozwolić sobie na błędy. I nie prawdą jest, że w życiu nic cię więcej nie spotka. Spotka ciebie i to bardzo dużo.
Napiszę ci też, że jest możliwy wyjazd za granicę. Nie wiem, czy też taki rozważasz.

Pozdrawiam wiedźma Monika;) 

3 komentarze:

  1. Dodam jeszcze, że od jego rozwodu minęło już 5 lat, zapewniał mnie, że nic nie czuje już do tamtej kobiety. Kilak tygodni temu napisał jednak, że nie był jeszcze gotowy na nowy związek, musi ułożyć sobie od nowa swoje życie, relacje z dzieckiem.
    Gdzieś tak we mnie jest nadal nadzieja, że może kiedyś, pewnego dnia... Tym bardziej, że i początek naszej znajomości był niezwykły, gdy go zobaczyłam po raz pierwszy, intuicyjnie poczułam, że kiedyś będzie mi bliski. Nie potrafiłam sobie tego racjonalnie wytłumaczyć, ale podświadomie wiedziałam, że kiedyś coś między nami wydarzy się. On miał wobec mnie podobne odczucia, dlatego postanowił napisać do mnie (był moim wykładowcą). Trudne to wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie martw się tymi kartami. One pokazały jedynie drogę, którą wyruszysz i którą będziesz musiała pokonać, aby spotkać mężczyznę swojego życia.
    Głupiec oznacza początek. A Głupiec to nie inaczej jak Wędrowiec. On wyrusza w drogę. Ma tysiąc pomysłów na minutę. Działa spontanicznie, popełnia błędy, a konsekwencjami martwi się później. Głipiec jest Wędrowcem, a więc musi wyruszyć w drogę, musi przeżyć przygodę swojego życia, choć inni stukają się w czoło nazywając go idiotą.
    Księżyc oznacza romans, coś nieznanego, oznacza świat naszych marzeń, ale również pokazuje na pobyt za granicą. Księżyc jest iluzja, ponieważ dopiero później odsłania nam prawdę. Konfrontuje nasze marzenia z rzeczywistością. Księżyc to również romans, to przygody miłosne. Może właśnie to pokazują ci karty, że chcesz wyruszyć w świat, aby odnaleźć miłość i zacząć wszystko od początku.
    9 Mieczy to twoje rozterki. To ciągłe dylematy, czy dobrze zrobiłam, czy go spotkam. Czy powinnam wrócić, czy zostać. I ciągle strach i niepewność.
    To pokazały ci karty.
    Wibracje urodzinową masz bardzo podobną do mojej. Tylko twoją 5 otaczają jedynki, a moją dwójki:) ty się zamykasz od zewnątrz, ja od wewnątrz;)
    Z dnia urodzenia masz 15 - Karta Diabeł. Na zewnątrz jesteś twarda, bo masz dużo jedynek. Wewnątrz potrafisz zrobić sobie niezło kino w głowie. Czasami potrafisz sama siebie bardzo nakręcić i możesz popadać w stany depresyjne albo częściej widzieć wszystko w czarnych kolorach. Ale 1 + 5 to 6, a więc karta Kochanków. Karta trudnych decyzji, karta bycia na rozdrożu, poszukiwania miłości. Dylematu, czy iść za głosem serca, czy rozumu. Z dnia i miesiąca masz liczbę 7 (15 +1). A więc Rydwan. Wiec nie dziw się Monisiu, że cię gna i że nie możesz odnaleźć swojego miejsca na ziemi. Na dodatek mimo wszystko lubisz ryzyko.
    Co mogę ci jeszcze powiedzieć. Że rodzinę mieć będziesz, tego jestem pewna. Jeżeli się nie machnęłam w obliczeniach to jesteś numerologiczną 6. Ta 6 w zestawieniach się u ciebie powtarza.
    Teraz mogę trochę przesadzić i spece od numerologii mogą mnie zbesztać... ale wydaje mi się, że w twoim życiu będziesz miała 2 mężczyzn, o których powiesz, to byli mężczyźni mojego życia. Bo masz 5 otoczoną jedynkami. 15.1. Jednego masz już za sobą, drugiego przed sobą. Jeśli miałabym rację, spójrz na swoją lewą rękę i napisz mi, ile linii widzisz pod małym palcem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci Moniczko :* To niesamowite, jak Twój opis oddaje wszystko to, co aktualnie przeżywam. Uśmiechnęłam się czytając o tym, że w głowie rozkręcam sobie niezłe kino w głowie. Faktycznie tak jest! Czasami mam wrażenie, że zwariuję od tego ciągłego gdybania, zastanawiania się, rozmyślania. Z tymi stanami depresyjnymi to też prawda. Staram się patrzeć bardziej optymistycznie na świat, ale po ostatnich wydarzeniach jest mi jeszcze trudniej.. Poruszyło mnie to, co napisałaś o mężczyznach mojego życia. Dlatego właśnie jest mi tak trudno pogodzić się z tym rozstaniem, ponieważ miałam przeświadczenie, że mężczyzna, który odszedł był właśnie takim moim mężczyzną życia. I tak bardzo bałam się, i właściwie boję nadal, ze nigdy już kogoś takiego nie spotkam.
    Na Twoją prośbę spojrzałam na linie pod mały palcem i są dwie równoległe, poprzecinane kilkoma prostopadłymi (o ile patrzę na dobre linie).

    Dziękuję Ci Moniczko za Twój czas i słowa :* Jakoś lżej na serce, gdy pomyślę, że nie wszystko stracone i kiedyś będę może miała to , o czym tak pragnę, kochającą się, dobrą rodzinę. Twoje słowa sprawiły, że troszeczkę znowu uwierzyłam. Oby to wszystko sprawdziło się :)

    OdpowiedzUsuń